Seniordance                                        strona  poświęcona  tańcowi  towarzyskiemu  kategorii Senior i Hobby
reklama

 

  Właśnie minęła godzina:
VI Turniej Wieczystego Senior i Hobby za:
 
2014-12-08

Imieniny Profesora

8 grudnia, to dzień w którym profesor Marian Wieczysty obchodził swoje imieniny.
Nam ta data kojarzyła się z turniejem o puchar Jego imienia, ale też i spotkaniami środowiska tanecznego.

To było święto tańca i jego głównego promotora w Polsce. Dziś też zapraszamy na Puchar Wieczystego, ale pamiętajmy o jego tradycji. Zapoznajmy się z okolicznościami jego powstania i historii.

Andrzej Golonka wspomina...

"Andrzej Golonka

Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego o puchar prof. Mariana WIECZYSTEGO

Prof. Marian Wieczysty zawsze z wielką uwagą śledził rozwój polskich par tanecznych, a ze szczególna starannością przyglądał się parom klasy mistrzowskiej. Aż trudno uwierzyć, ale znał dobrze zalety i wady całej czołówki polskiej. Z tego też powodu miał świadomość ogromu pracy jaki należy wykonać, zarówno ze strony trenerów, instruktorów jak i par aby zbliżyć się do czołówki światowej. Trzeba przypomnieć starszym nauczycielom i parom, a uświadomić młodym i bardzo młodym, że dostęp do wiedzy tanecznej, szczególnie z tej górnej półki w tym czasie był bardzo ograniczony, a wręcz niemożliwy.
Sprowadzenie zagranicznego trenera z krajów liczących się w tej dyscyplinie graniczyło
z cudem, bo takie były obostrzenia ze strony władzy państwowej, nie mówiąc o kosztach
z tym związanych.

Prof. Marian Wieczysty jako osoba, która w przeszłości interesowała się sportem, ba był czynnym zawodnikiem piłki nożnej znanych lwowskich klubów sportowych, posiadał umiejętność obserwacji i analizy ruchu, i być może przez to mógł wyciągać właściwe wnioski w prowadzeniu par tanecznych.
Na początku lat siedemdziesiątych, zauważył, że polskie pary, a może raczej trenerzy tych par, zbyt mało uwagi przywiązują do tzw. „warsztatu tanecznego”. To słynne określenie Profesora dotyczyło opanowania dzisiaj tzw. basic`u, czyli tych elementarnych podstaw tanecznych, które nadają charakter poszczególnym tańcom.
Jednym z pomysłów Profesora na zwrócenie uwagi na te wartości było zaproponowanie, Zarządowi Federacji Stowarzyszeń i Klubów Tanecznych w Polsce aby Mistrzostwa Polski w 1971 roku odbywały się w dwóch konkurencjach: obowiązkowej i dowolnej, co zostało przyjęte z wielką rezerwą. Tytuł Mistrzami Polski zdobędzie para, która uzyskała najwyższą sumę punktów za obie konkurencje. Zaproponowano wtedy, że konkurencja układów dowolnych stanowiła 30% możliwej do uzyskania wartości punktowej, zaś konkurencja układów dowolnych 70 %.
Układy obowiązkowe opracowane przez Profesora zbudowane były z figur mieszczących się w zakresie tzw. „licencjatu”, zaś układy dowolne - z elementów zaawansowanych wariacji tanecznych wedle własnego wyboru pary.

Inną nowością w tych Mistrzostwach było zaproponowanie przez Profesora nowej selekcji par finałowych, a mianowicie aby każdy taniec miał swój osobny finał.
Dotychczas w rundach eliminacyjnych odpadały pary przekrojowo słabe. Do następnej rundy eliminacyjne czy finału dostawały się pary taneczne, których średni poziom we wszystkich konkursowych tańcach był najwyższy. Zdarzało się zatem, że do finału dostawały się pary
o bardzo zróżnicowanym poziomie w poszczególnych tańcach – w jednych tańcach bardzo dobre, w innych wybitnie słabe. Taką selekcję wnioskodawca uznał - jako nie w pełni obiektywną. Stąd na tych Mistrzostwach Polski każdy taniec miał swoje oddzielne rundy eliminacyjne i finał. 

Te nowości zaproponowane przez prof. Mariana Wieczystego w następnych latach nie zostały przyjęte przez członków ówczesnego Zarządu.
Profesor przekonany o słuszności swoich idei, której celem było podniesienie poziomu jakości artystycznego wykonawstwa polskich par tanecznych, stworzenie wzorców z par wysoce zaawansowanych dla par klas niższych - decyduje się na organizację turnieju tańca towarzyskiego o puchar Jego nazwiska.
Puchar jest ideą rewolucyjną w polskim ruchu tanecznym. Wzorując się na obowiązujących w tym okresie zasadach organizacji Pucharu Polski w piłce nożnej już w 1973 roku, kiedy kończył opracowanie książki pt.: „Tańczyć może każdy” podjął ze mną i kilkoma innymi trenerami rozmowę o idei regulaminu pucharu WIECZYSTEGO. Już w okresie wakacji 1974 roku w czasie prowadzenia w Poznaniu letniej sesji kursu kwalifikacyjnego dla instruktorów tańca towarzyskiego organizowanym przez Ministerstwo Kultury i Sztuki, a następnie w czasie wakacyjnego pobytu w ukochanej Patrii w Krynicy opracowuje regulamin.

Założenia, jak już wspomniałem rewolucyjne, obejmują idę Mistrzostw Polski z 1971, jednak sprowadzają się do konkurencji figur podstawowych w rozumieniu literatury Światowej (głównie opracowania Alex Moora i ISTD). Ponadto, jak się okazało później budziło największy sprzeciw to, że pary wg. Regulaminu nie były dzielona na klasy taneczne, żadna para biorąca udział w turnieju nie mogła przekroczyć tzw. repertuaru tanecznego.

Również i stroje, które w tym czasie były bardzo kolorowe zostały ujednolicone do wieczorowego stroju wizytowego, zatem panowie w ciemnych marynarkach, zaś panie sukniach wizytowych.
Regulamin otrzymują ówczesne władze Federacji Stowarzyszeń i Klubów Tanecznych w Polsce, członkowie Komisji działających przy FSiKT oraz nauczyciele i działacze amatorskiego ruchu tanecznego w kraju, których Profesor darzył szacunkiem i zaufaniem, co do rzetelności oceny Jego pomysłu.
Ocena ze strony Federacji jest negatywna, zaś nauczyciele i działacze widzą celowość zorganizowania takiego turnieju.
Stawiając swój autorytet Profesor podejmuje trud organizacji turnieju. Z pomocą przychodzą mu działacze pierwszego studenckiego klubu tanecznego w Polsce tj Studencki Klub Taneczny Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, który powstał z inicjatywy Profesora i którego Profesor był pierwszym trenerem. Szczególnie należy przywołać tutaj Prezesa mgr inż. Leszka Ignatowicza, który wykonał wiele pracy aby pierwszy Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego o puchar prof. Mariana Wieczystego odbył się w Krakowie na początku grudnia 1974 roku (8 grudnia Profesor obchodził Imieniny).

Puchar fundują uczniowie Profesora na stałe mieszkający w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Jest on nagrodą przechodnią i nigdy nie staje się własnością pary.

W czasie otwarcia tego turnieju prof. Marian Wieczysty powiedział:
            Kochani!
            Postanowiłem zorganizować ten turniej o puchar mojego nazwiska, aby podnosić poziom tańca amatorów i poziom pracy polskich nauczycieli tańca towarzyskiego. Zaufałem Wam i wyście mnie nie zawiedli. Sadzę, że i pozostali przemyślą moje intencje i przyznają mi rację. Postawiłem wszystko na jedną kartę, swój autorytet, swoje osiągnięcia i swoje nazwisko. Wy przekonaliście mnie, że warto to robić i dlatego dzisiaj mam prawo sądzić, że pamięć Wasza po mnie szybko nie wyschnie…
Po roku 1979 turniej był organizowany tylko w tańcach standardowych. To była decyzja Profesora, który uważał, że tendencje rozwojowe tańców Ameryki łacińskiej nie odpowiadały Jego wrażliwemu smakowi artystycznemu. Również i ówczesna moda ubioru, była dla Profesora żenująca.
Organizacją kolejnych turniejów zajmuje się Zarząd Federacji Stowarzyszeń i Klubów Tanecznych w Polsce. Trzeba powiedzieć, że Prezes Federacji p. Bogusław Jabłoński po kilku rozmowach z Profesorem zrozumiał Jego idę, a i przy okazji zapoznał się z trudną sytuacją w domu Profesora. Ciężko chora żona Cecylia wymagała stałej opieki. Profesor sam wymagał opieki ze względu na swój wzrok. Pomoc prezesa Bogusława Jabłońskiego w rozwiązaniu problemów codziennych okazała się bezcenną.
            W 1983 roku, za namową ówczesnego dyrektora Biura Zarządu Federacji p. Tadeusza Piątkowskiego pary zostały podzielone na dwie grupy, którą jedną stanowiły pary klas D, C zaś drugą pary klas B, A, S.
            W roku 1985, po zmianach w składzie Zarządu już Polskiego Towarzystwa tanecznego wydawało się, że turniej się nie odbędzie. W połowie listopada oświadczono ostatecznie, Profesorowi, że Polskie Towarzystwo Taneczne już nie będzie organizować tego turnieju (wspominałem, że turniej był organizowany na początku grudnia w okolicach Imienin Profesora - 8 grudnia).
Moje dramatyczne rozmowy z ówczesnym Kierownikiem Wydziału Kultury mgr Fryderykiem Podsiadło przekonały Go do podjęcia decyzji i zorganizowania turnieju w tymże roku. W dniu 6 grudnia 1985 roku obył się XII Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego o Puchar Prof. Mariana Wieczystego. Był to ostatni turnieju z udziałem prof. Mariana Wieczystego. Prof. Marian Wieczysty zmarł w dniu 16 stycznia 1986 roku.
Od 1985 roku jest on nieprzerwanie organizowany przez środowisko Podgórskie, najpierw Wydział Kultury Dzielnicy Podgórze z Klubem Tańca Towarzyskiego PODGÓRZE, a po reorganizacji administracyjnej – przez Dom Kultury Podgórze w Krakowie.
Po raz pierwszy zwycięzcy XII Pucharu Wieczystego otrzymali pamiątkowe medale, których kopie otrzymują dzisiejsi laureaci.
W dowód uznania zasług Profesora dla rozwoju tańca nie tylko w Polsce, w grudniu 1986 r. na turniej udaje się zaprosić p. Waltera Laird`a znakomitego specjalistę światowej sławy od tańców latynoamerykańskich.
Turniej ten stał się też okazją do dyskusji o przywrócenie tańców latyno-amerykańskich. Rozmowy z p. Mariolą Felską, a głównie z synem Profesora, prof. dr inż. Arturem Wieczystym przekonały mnie i środowisko do podjęcia tej decyzji. Od tej pory głównym przesłaniem turnieju jest uczczenie pamięci osiągnięć i zasług Profesora, jakim było stworzenie ruchu tanecznego w Polsce i o nim samym, pozwala nam wspólnie kontynuować niezależnie on uznawanej opcji rozpoczęte przez niego dzieło.
Dalsze zmiany, to wprowadzenie klas tanecznych oraz ograniczenie repertuarowe dla klas wyższych do jednego tańca.
Od 2010 roku organizowany jest w Nowym Targu turniej o puchar prof. Mariana Wieczystego dla seniorów i tancerzy hobby. Również od kilku lat z małymi przerwami organizowany jest Turniej polskich tańców towarzyskich (tańca narodowe w formie towarzyskiej) o puchar prof. Mariana Wieczystego.
            Warto na koniec przywołać taki fakt historyczny w rozwoju tańca na Świecie - otóż w 1980 roku wspomniany już wyżej p. Walter Laird zorganizował w Anglii turnieje pnz. „The Laird Classics” na podobnych zasadach jaki w 1974 roku został zorganizowany z inspiracji prof. Mariana Wieczystego. Oznaczało to, że prof. Marian Wieczysty, zresztą nie po raz pierwszy, dawał nam dowody nowoczesnego myślenia i właściwego sobie wyczucia tendencji rozwojowych w obszarze myśli zawodowej nauczycieli tańca.          
Uczył nas do końca jak patrzeć na taniec, na ludzi. Jak wychowywać się wzajemnie, jak być o kwadrans grzeczniejsi.
            Od kilku lat liczące się organizacje w ruchu tanecznym w Polsce w szczególności Polskie Towarzystwo Taneczne, Federacja Tańca Sportowego czy Polskie Zawodowe Stowarzyszenie Taneczne były bardzo zainteresowane realizacją tego spotkania tanecznego i w miarę swoich możliwości wspierały finansowo jego organizację.
Polska taneczna jest aktualnie areną ostrych konfliktów – organizacyjnych i personal-nych. Nie chcemy, aby Puchar Wieczystego odbywał się w takiej atmosferze, która nie przystoi w tym dniu – święta tańca. W związku z tym zawiązaliśmy Honorowy Komitet Organizacyjny Pucharu Wieczystego 2015 (Maria Nowak, Grzegorz Gargula i ja) i w listopadzie 2014 r. zwróciliśmy się z apelem do wszystkich organizacji tanecznych i ludzi tańca o:

  • Wstrzymanie się na czas turniejów o Puchar Wieczystego od jakichkolwiek działań propagandowych mających służyć poszczególnym organizacjom tanecznym.
  • Uszanowanie neutralnej formuły turnieju w 2015 roku jako turnieju otwartego dla wszystkich i nie firmowanego przez żadną organizację taneczną.
  • Honorowanie wyników turnieju przez wszystkie organizacje, a co za tym idzie uwzględnianie ich w systemach rywalizacji – rankingi, zaliczanie punktów, przeklasyfikowania itd.
  • Wsparcie logistyczne, techniczne, finansowe lub jakiekolwiek inne, mogące pomóc
    w kontynuacji tradycji jaką jest Pucharu Wieczystego.

            Chcieliśmy aby Puchar Wieczystego 2015 był początkiem refleksji nad aktualną kondycją polskiego środowiska tanecznego i wyzwolił w nas wszystkich chęci do wypracowywania pozytywnych rozwiązań w trudnej sytuacji w jakiej aktualnie jesteśmy.

            Szanowni Państwo pomimo tego, że nie wszystkie organizacje taneczne zechciały zaakceptować powyższe zasady, Dom Kultury Podgórze w Krakowie - jako jedyny uprawniony organizator w Polsce - podjął się organizacji XLI Ogólnopolskiego Turnieju Tańca Towarzyskiego o Puchar prof. Mariana Wieczystego.
Turniej odbędzie się 17 i 18 stycznia 2015 roku w Hali Korony przy ul. Kalwaryjskiej w Krakowie.

Kraków, grudzień 2014 r.

PS.

  • IX Turniej Tańców Polskich  o Puchar prof. Mariana Wieczystego -  31 stycznia 2015 w Słomnikach
  • VI Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego o puchar prof. Mariana Wieczystego w kategoriach Hobby i Senior - 31 stycznia w Nowym Targu"

Grzegorz Gargula

 
2014-10-04

Seniorskie tabele klasowe

Chcemy podkreślić, uświadomić wszystkim, że wszystko co u nas na stronach widzicie, tworzone jest przez nas - dla nas :)
W ogóle - taneczny ruch seniorski tworzymy sami i dla siebie - to wszystko dzieje się z Waszej inicjatywy, którą najbardziej widoczną częścią jest uczestnictwo w seniorskich turniejach tanecznych. Czasami nie wiemy, czasami się zapomina - kto i dla kogo istnieje...

Z powyższej zasady wynika nasze zaproszenie - zapraszamy wszystkich tańczących seniorów do sprawdzania i aktualizowania wpisów, które prezentujemy w tabelach klasowych na podstronie Rankingi.
Nie ma żadnej innej bazy danych, ani w PTT, ani w FTS, zawierającej seniorskie zestawienia klasowe. Stąd tak ważne jest by zgłaszać wszelkie uwagi, aktualizować wpisy, korygować błędy. Rozbudowywać tę bazę.

Osobą odpowiedzialną za prowadzenie tych statystyk jest Leszek Kusiak - kontakt znajdziecie na stronie i poprzez nasze Forum.

Administracja SD

 
2014-09-18

List otwarty

Zbliża się styczeń, a z nim rocznica śmierci Profesora Mariana Wieczystego. Turniej o puchar Jego imienia był okazją do świętowania imienin Profesora , teraz tym turniejem czcimy Jego pamięć. Bo nie wolno nam zapomnieć o naszych korzeniach,  o tym, że dzięki Niemu uprawiamy tę piękną dyscyplinę jaką jest taniec towarzyski. Zawsze będziemy pamiętali o tym jakim był Człowiekiem, a jego nauki zachowamy w pamięci i sercu.

Puchar Profesora Wieczystego  jest od początku świętem polskiego tańca w każdym jego wymiarze, otwarty dla wszystkich związanych z tańcem - tancerzy, nauczycieli, sędziów, działaczy czy po prostu miłośników. I tak powinno pozostać, przede wszystkim przez pamięć dla Profesora ale nie tylko.
Polska taneczna jest aktualnie areną ostrych konfliktów - organizacyjnych i personalnych.
Nie chcemy aby Puchar Wieczystego obywał się w takiej atmosferze, która nie przystoi w tym dniu święta tańca.
Dlatego zawiązaliśmy honorowy komitet organizacyjny Pucharu Wieczystego 2015 i zwracamy się z apelem do wszystkich organizacji tanecznych i ludzi tańca o:

  1. Wstrzymanie się na czas turniejów o Puchar Wieczystego  od jakichkolwiek działań propagandowych mających służyć poszczególnym  organizacjom tanecznym.
  2. Uszanowanie neutralnej formuły turnieju w 2015 roku jako turnieju otwartego dla wszystkich i nie firmowanego przez żadną organizację taneczną.
  3. Honorowanie wyników turnieju przez wszystkie organizacje,  a co za tym idzie uwzględnianie ich w systemach rywalizacji - rankingi, zaliczanie punktów, przeklasyfikowania itd.
  4. Wsparcie logistyczne, techniczne, finansowe lub jakiekolwiek inne mogące pomóc w kontynuacji
    tradycji jaką jest turniej Wieczystego.

Niech  turniej Wieczystego 2015 będzie początkiem  refleksji nad aktualną kondycją polskiego środowiska tanecznego i wyzwoli w nas wszystkich chęci do wypracowywania pozytywnych rozwiązań w trudnej sytuacji w jakiej znajduje się aktualnie polski taniec towarzyski.
Jesteśmy winni to Profesorowi Wieczystemu.
Mamy nadzieję, że  pamięć o jego osiągnięciu jakim było stworzenie ruchu tanecznego w Polsce i o nim samym pozwoli nam wspólnie kontynuować rozpoczęte przez niego  dzieło.

Andrzej Golonka
Maria Nowak
Grzegorz Gargula

 
2014-09-04

Pozdrowienia z Olsztyna!

Drodzy Tancerze,
W naszym letnim obozie w Iławie uczestniczyło 15,5 pary seniorów i dorosłych! Bardzo się z tego cieszymy, bo to praca niezwykła… oprócz zajęć tanecznych – standardu, łaciny i practice, były oczywiście i zajęcia ogólnorozwojowe, a tam królowały piłki. Czas wolny (bardzo ograniczony) wypełniony był wspólnymi grami, spacerami, wyjściami do kawiarni i do aquaparku. Już czekamy na kolejne wyjazdy i wspólne zajęcia!

Też przygotowaliśmy taneczne show, czego efektem był…
POKAZ TANECZNY KTS FOCUS NA WARMIA MAZURY SENIOR GAMES’ 2014

W dniach 28-31.08 na terenie siedmiu miast Warmii i Mazur odbywała się druga edycja Międzynarodowych Zawodów Sportowych dla osób w wieku 45+, w których uczestniczyło prawie 1200 zawodników z 17 krajów. Rywalizacja odbywała się w 14 dyscyplinach sportowych i 4 rekreacyjnych. Dzięki otwartości organizatorów – Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego, kierownika dyscypliny piłka siatkowa halowa – Pana Mariusza Miechowicza, a także inicjatywie Prezesa KTS FOCUS Krzysztofa Dąbkowskiego oraz trenerki klubu Agnieszki Dąbkowskiej, która przygotowała grupę par w układzie choreograficznym cha-cha, na imprezie tej pojawił się również taneczny akcent.
Na ceremonii dekoracji laureatów turnieju piłki siatkowej, 31.09 w olsztyńskiej Uranii w pokazie cha-cha zaprezentowała się grupa DZIESIĘCIU par dorosłych i seniorskich z Kętrzyna i Olsztyna, którzy w ten sposób zostali „ambasadorami” tańca na tej imprezie. Pokaz wzbudził aplauz zawodników i zaprzyjaźnionych kibiców, a także ukazał organizatorom naszą gotowość do dołączenia w przyszłości dyscypliny tanecznej do tej imprezy. Nagrody laureatom turnieju wręczali p. Anna Wasilewska – członek Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Jacek Wszoła – mistrz olimpijski w skoku wzwyż, Ambasador Warmia-Mazury Senior Games’2014.

Obóz Letni w Iławie - 2014

BARDZO DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM PAROM UCZESTNICZĄCYM W POKAZIE ZA PAŃSTWA TRUD WŁOŻONY W PRZYGOTOWANIA, ZAANGAŻOWANIE I PRZYJAZD DO OLSZTYNA SPECJALNIE NA TĘ OKAZJĘ. POKAZ TEN STANOWIŁ WSPANIAŁĄ PRZYGODĘ I KOLEJNE NIEZWYKŁE DOŚWIADCZENIE – BEZCENNE :).

Agnieszka i Krzysztof Dąbkowscy

P.S. Zapraszamy na naszą stronę klubową www.focus-olsztyn.pl i na klubowego facebooka!

 
2014-09-02

Zapałka, Pogromca much i ABC, czyli Garczyn 2014

W tym roku, jak zawsze, było inaczej niż poprzednio. Oczywiście trudniej. Oczywiście ambitniej.

W napakowanym rozkładzie naszych zajęć pojawiły się crossfity, prace z ciałem, prace z głową, practisy, no i zajęcia taneczne. Pięć dni standardu i pięć łaciny. W tym wszystkim trzeba jeszcze było przygotować surówki (mini show), trzy ogniska, grilla, zaliczyć oglądanie mistrzowskich par na projektorze, no i jakieś granie, chociaż małe, w planszówki.... Nie starczyło nam czasu na wybranie się nad jezioro – co dzień spoglądaliśmy ku niemu tęsknym okiem przechodząc na salę i na stołówkę.

To był najliczniejszy obóz w historii klubu. Mieliśmy podział na dwie grupy, a i tak było nas dużo. Jednak dzięki temu, był to też najweselszy obóz, bardzo zintegrowany na koniec. Mieliśmy też okazję podziwiać pokazy prawdziwego mistrza ognia, a niespodzianką od trenerów okazała się ... lekcja salsy! Z niedowierzaniem słuchaliśmy poleceń o rozluźnieniu całego ciała, puszczeniu bioder i zgiętych kolanach (po zajęciach z rumby). Ale na koniec zatańczyliśmy cały układ z salsy! To było naprawdę przyjemne! (Dziękujemy Amelii!)

Słynne ABC to trzy pozycje ciała, które musieliśmy przyjąć na krzesłach, a które to masakrowały nasze mięśnie pleców i brzucha w sposób niewiarygodny. Jęki wydobywające się tu i ówdzie z sali świadczyły o wysokim stopniu zaangażowania grupy, a koncepcja nieużywania krzesłowego oparcia do dziś wydaje się niektórym kosmiczna. Mieliśmy też zajęcia z taśmami. Rozciągaliśmy je i naciągaliśmy w różne strony, często również po to, żeby... zabić muchę! Bo otaczały nas w tym roku z każdej strony! Były na sali, w pokojach, na stołówce. Nie było komarów – były muchy. I te niewinne stworzonka doprowadziły do sytuacji, w której taśmy strzelały po ścianach i podłogach, a dzielni wojownicy liczyli swoje zwycięstwa nad okrutnym najeźdźcą. I tak taśmy do crossfitu stały się orężem w walce nierównej i, niestety, przegranej. Wroga przybywało, a nas było wciąż tyle samo. Ale prawdziwy Pogromca Much był tylko jeden! Mister M!
Niespodziewanie dla nas wszystkich, na koniec odegraliśmy ”Kopciuszka”.

O Zapałce wspomnę tylko, że wzniecała aurę zagrożenia i rozpalała dawno zapomniane mięśnie do czerwoności. Taki to był ogień! Od jednej zapałki...
Był jeszcze obozowy kogut, czasem mylnie nazywany Buddą, ale wszyscy przecież wiemy, że to nie był żaden święty...

Jolka

 
2014-08-26

Koniec wakacji, czyli czas odwiesić buty z kołków

Szybko mija czas, ucieka dzień za dniem zwłaszcza teraz, gdy jest szansa na chwilę wypoczynku. Mam nadzieję, że jeziora, lasy, morza i góry choć trochę pozwoliły na regenerację i powrót sił witalnych. Zapewne nie wszystkim odpoczynek był dany - jedni wypełniali swoje zawodowe obowiązki, a inni w pocie czoła wydeptywali parkiety na obozach treningowych. Jak zwykle czekamy na obozowe relacje, równie ciekawe jak te w ubiegłym roku.

A tu już za chwilę pierwsze turnieje i okazja do ponownego spotkania swoich rywali, ale także i przyjaciół parkietowych. Będzie można powspominać, ale też i powalczyć pokazując umiejętności zdobyte podczas wakacji.
Rozpoczynamy jak zwykle w Gliwicach, na kolejnym, już piątym w tym roku turnieju Grand Prix Seniorów, w sobotę 13 września. Organizatorzy tradycyjnie już przygotowują klimatyczną oprawę, szczegóły na stronie, która już na dniach powinna być uruchomiona.
A potem jubileusz - 11 października po raz piąty Grand Prix Seniorów zawita do Przeźmierowa. Tam przecież rozpoczął się cykl naszych Grand Prix. Będzie okazja do toastów, więc nikogo nie powinno zabraknąć, zwłaszcza tych, którzy byli przy narodzinach. Byłoby miło, gdybyście się pojawili, nawet tylko jako goście, widzowie.

Oczywiście również inne turnieje z udziałem kategorii Seniorów coraz częściej pojawiają się w kalendarzu. Serdecznie zapraszamy. Mam nadzieję, że zdrowie i dobry nastrój po wakacjach wszystkim dopisuje.
Tak więc do zobaczenia,

Grzegorz Gargula

 
2014-07-18

Mistrzostwa Świata WDSF Senior I, Rimini 2014

12 i 13 lipca 2014 roku mieliśmy honor reprezentować Polskę na odbywających się w Rimini Mistrzostwach Świata WDSF Senior 1.

 

 

Tak jak w roku ubiegłym, dane nam było stanąć do rywalizacji zarówno w tańcach standardowych, jak i latynoamerykańskich.
12 lipca wśród najlepszych standardowych par na świecie uplasowaliśmy się na miejscu 26.
13 lipca rywalizując z parami latynoamerykańskimi polepszyliśmy zeszłoroczny wynik, zajmując miejsce 20.
Wynik ów cieszy nas ogromnie, gdyż po raz pierwszy w historii Mistrzostw Świata odbywały się one dzień po dniu, co znacząco wpłynęło na tryb naszych przygotowań i przebieg samego startu.

Poziom tych mistrzostw został w sposób naturalny i oczywisty podniesiony w skutek tegorocznych zmian w przepisach.  Tym samym, do rywalizacji w naszej kategorii wiekowej dołączyli młodsi tancerze, w wieku lat 30.
Dzielimy się z Państwem linkiem do nagrania finalistów w tańcach standardowych, gdyż naszym zdaniem światowy poziom standardu wśród tancerzy kat. Senior 1 jest naprawdę imponujący.

Wyniki rywalizacji w tańcach latynoamerykańskich były o tyle sensacyjne, iż wielokrotny mistrz świata uplasował się na miejscu 11., a inni finaliści zeszłorocznych mistrzostw zakończyli rywalizację w półfinale. Można tu postawić pytanie o kierunek, w którym zmierza taniec, nie tylko w młodszych kategoriach wiekowych, ale również w naszej. Doświadczone pary z niezaprzeczalnym pięknym przebiegiem ruchu oraz jego kontynuacji w ciele nie zostały w tym roku docenione przez sędziowski panel, który nie widział dla nich miejsca w finale.

Mistrzostwa zostały przeprowadzone z iście włoskim rozmachem, w przeogromnym sportowym centrum Rimini Fiera. Przepiękny dobór muzyki, dopełniał wyjątkową i  podniosłą atmosferę mistrzostw.

Dziękujemy Róży i Tomaszowi Kucharczykom, z którymi mieliśmy przyjemność reprezentować Polskę w pierwszym dniu mistrzostw, w tańcach standardowych oraz Katarzynie Nawrockiej i Maciejowi Hamerlińskiemu, którzy debiutowali w drugim dniu mistrzostw, w tańcach latynoamerykańskich.
Pragniemy przy tej okazji podziękować serdecznie za wsparcie niezastąpionym: Sylwii Maczek, Krystianowi Radziejowskiemu, Iwonie Golczak, Margaricie Zvonovej, Szymonowi Kulisiowi oraz Krzysztofowi Kuligowi.
Dziękujemy też Wszystkim, którzy wspierają nas każdego zwykłego dnia i wierzą w nas w tak ważnych chwilach  jak miniony weekend we włoskim Rimini.

Z tanecznymi pozdrowieniami

Agnieszka Majsterek i Maciej Drankowski

 
2014-06-11

Aksel Resovia 2014

W sobotę 31 maja odbył się w Rzeszowie Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego Aksel-Resovia 2014. Turniej o tyle ważny, że świętowano na nim 20-lecie działalności Szkoły Tańca Sportowego Aksel. Miejscem w którym się odbył był najbardziej reprezentacyjny obiekt sportowy w Rzeszowie, znany doskonale kibicom siatkówki czyli Hala RCSW „Podpromie”, godny organizacji najbardziej prestiżowych turniejów w skali ogólnopolskiej.

Rywalizacje odbywały się w czterech blokach. Te, które nas najbardziej interesują były umieszczone w bloku drugim, kiedy tańczyły pary seniorskie klasy START i E, oraz w bloku czwartym, kiedy to swoje umiejętności zaprezentowały pary E i D klasowe.  Zorganizowanie wielu konkurencji umożliwił podział ogromnego parkietu na dwie części. W ten sposób START tańczył obok klasy E. To bardzo wygodne dla organizatora rozwiązanie niestety utrudniło obserwację widzom. Jak słyszałam opinie trudno było śledzić jednocześnie wszystkich tańczących :).

W szatni wspominaliśmy pierwszy turniej w Rzeszowie na którym pojawiły się kategorie senior. Było to dwa lata temu i brały udział cztery pary, w tym trzy były z Aksla. W sobotę zgłosiło się 23 pary z 9 klubów, możliwe było rozdzielenie kategorii na senior I i senior II.  Udało się również namówić na udział nowe pary w kategorii START. Gratulujemy odwagi i udanego występu! Na razie były to pary ze szkoły tańca Aksel i Podkarpacie Jasło, ale liczymy niebawem na udział par z innych szkół i miejscowości.

Do tradycji turniejów organizowanych przez p. Anię Niedzielską, należy urodzinowe show, w którym biorą udział prawie wszyscy tancerze sportowi Aksla, którzy do różnych rytmów prezentują swoje umiejętności. Bardzo dobra choreografia p. Ani oraz kilka wspólnych prób daje doskonały efekt. Oprócz tego pokazu zobaczyliśmy jeszcze debiuciki i debiuty, czyli razem tańczących małych i dużych, oraz show wykonane tylko przez grupę młodzieżową sportową.

Jak na 20 urodziny przystało był też ogromny tort, kwiaty i życzenia od władz miasta, tancerzy, rodziców, przyjaciół z  innych szkół tańca i wielu, wielu innych.

Ogromną atrakcją turnieju były pokazy taneczne Mistrzów. Zobaczyliśmy Andreja Mosejczuka i Kamilę Kajak-Mosejczuk oraz Andrzeja Suchockiego i Natalię Piecewicz. Na wyciągnięcie ręki mieliśmy wspaniały taniec w najlepszym wykonaniu, wzruszenia i emocje.
Razem z grupą w  pokazie wzięli też udział  Maciej Kadłubowski i Maja Kopacz, nasza wspaniała, odnosząca wiele sukcesów para .

Cieszymy się, że gościliśmy tancerzy, którzy byli w Rzeszowie w zeszłym roku na turnieju  oraz, że poznaliśmy nowe pary, które zdecydowały się zatańczyć po raz pierwszy w naszej hali. Spotkanie integracyjne, które odbyło się po turnieju było przyjemnym zakończeniem i odpoczynkiem po sportowej rywalizacji.
Cały turniej obfitował w wiele wspaniałych wrażeń i pozostanie nam długo w pamięci.

 

Zapraszamy za rok!

Oto kilka linków do filmów z turnieju oraz zdjęcia:
Seniorzy - https://www.youtube.com/watch?v=-m4sLbE_fAY
Show Gala urodzinowa - https://www.youtube.com/watch?v=J7dfLKsznwI
Show Debiuty - https://www.youtube.com/watch?v=3Felj9p11hw
Show Grupa sportowa - https://www.youtube.com/watch?v=mZTvkMnRm7Q
Show Suchocki-Piecewicz - https://www.youtube.com/watch?v=bo4ImYgo3-0
https://www.youtube.com/watch?v=2xRhY6NagBU
Show Mosejczukowie - https://www.youtube.com/watch?v=R5GIfS6YFPY

Elżbieta Bakun

 
2014-06-11

Wiedeń 2014

Telegraficzna relacja Tomka i Ani:

"Było pięknie, a nasi tańczyli świetnie i nie mają czego się wstydzić, byłem zdziwiony że nie byli w następnej rundzie. Wszystkim z Anią w Senior I kibicowaliśmy (pozdrawiamy!), a wcześniej sami mieliśmy okazję zasmakować tańca  Wiedeńskiego  w Wiedniu,  zajmując 32 miejsce  na zapisanych ponad 80 par.

Miejsce i warunki wspaniałe, trzeba tu zatańczyć - w sali ratusza.
Przesyłam kilka fotek z tego dnia.
Z ciekawostek - w pierwszej rundzie tańczyliśmy w 13 par na parkiecie 12 x 25 m. Cała sala ma 70 mb."

 

Pozdrawiamy Tomek i Ania

 
2014-05-10

Wspomnienia...

Z okazji 10 rocznicy wejścia Polski do Unii Europejskiej powróciły wspomnienia z dnia wejścia Polski do Unii.

1 maja 2004r. odbył się turniej w Świdnicy z którego zostały nam ładnie przyozdobione zdjęcia, oczywiście jeszcze  analogowe. Postanowiliśmy je zeskanować i Wam pokazać.

Turniej odbył się 01.05.2004r. w Świdnicy w Klubie "Bolko", pamiętamy, że sala była na pierwszym piętrze, było dużo par hobby (wtedy jeszcze nie było par sportowych) w różnych kategoriach wiekowych. W naszej kategorii było 9 par, nam udało się wywalczyć 2 miejsce. Parkiet nie był duży, trochę mniejszy niż 13 x 18m, ale na ówczesne układy taneczne wystarczający.

Po turnieju rozpoczęliśmy polonezem bal, były tańce, zabawy, smaczne jedzonko i napitki. Wszyscy cieszyliśmy się z wejścia Polski do Unii Europejskiej, ale była to dla nas wielka niewiadoma ... ciąg dalszy każdy już sobie sam dopisze.

Ostatnia informacja - pełna nazwa turnieju brzmiała Ogólnopolskie Spotkania Hobbystów Tańca Towarzyskiego, to był nasz 28 turniej. Na jednej z płyt DVD w naszym domowym archiwum mamy nagranie z turnieju zrobione przez jedno z naszych dzieci.

To już zdjęcia niemal historyczne. Startowaliśmy wtedy jeszcze w dwóch stylach.

Pozdrawiamy !
Małgorzata i Wojciech Obłąk
DIAMENT-Wrocław

 
2014-05-07

I Ogólnopolski Turniej Tańca Towarzyskiego Jedlicze 2014 – 1 maja 2014

Organizatorem turnieju było Studio Tańca „Podkarpacie” pp. Bożeny i Adama Berkowiczów.
Współrealizatorami byli Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz Gminny Ośrodek Kultury w Jedliczu. Patronat objął zastępca Burmistrza Gminy Jedlicze pan Piotr Rostek.
Organizatorzy dołożyli starań aby wszyscy uczestnicy wyjechali zadowoleni. Pary finałowe w kategoriach dziecięcych otrzymały upominki i medale, pary które stanęły na podium otrzymały puchary. Hala ośrodka GOSiR jest naprawdę znakomita na organizację turniejów tańca. Dobre zaplecze, przestronne szatnie, spora widownia.
Sukcesem była duża liczba par z całego kraju, które odwiedziły Jedlicze, aby rywalizować w wielu kategoriach - od najmłodszych „Tuptusiów”, dopiero zaczynających swoją przygodę z tańcem, po „wcześniej urodzone” pary seniorów. Początkujący seniorzy mogli także zaprezentować się w kategorii start, co pomogło niektórym odważyć się pierwszy raz wziąć udział w turnieju. Ilość par zgłoszonych do kat. pow. 35 i pow. 45 lat w klasach E+D pozwoliła na rozegranie dwóch odrębnych turniejów. Organizatorzy szczególnie dziękują wszystkim seniorom za atmosferę, którą stwarzali na turnieju. Dawali wspaniały przykład dla młodszych par wzajemnej sympatii mimo ostrej rywalizacji na parkiecie. Taka jest właśnie zdrowa rywalizacja.
Turniej uświetniły także pary z Ukrainy, które przebyły długą drogę, aby zatańczyć w Jedliczu. Szczególnie wyjątkowi były ośmiolatki – Maksym Spolitak i Solomyja Muzh, oraz Hubert Wielgosz i Roksana Węgiel para ST Podkarpacie z Jasła które porwały publiczność swoim występem.
Serdeczne podziękowania od organizatorów dla wszystkich, którzy pomogli w organizacji: Panu dyrektorowi Andrzejowi Piękosiowi i pracownikom GOSiR, Panu dyrektorowi Maciejowi Łukaszewiczowi i pracownikom GOK. Szczególne podziękowania dla pani Agnieszki Wójcik dyrektor LO w Kołaczycach i jej uczniom z klasy policyjno-strażackiej za pilnowanie porządku na turnieju i pomoc w realizacji. Rodzicom i tancerzom Studia Tańca Podkarpacie za zaangażowanie i pomoc. Za życzliwość dziękujemy właścicielom i kierownictwu Hotelu i Restauracji Venus z Moderówki.
Może w przyszłym roku spotkamy się na turnieju Jedlicze 2015.

Organizator – Oliwia Berkowicz

 „Na Podkarpaciu pojawiło się nowe miejsce, gdzie tańczący Seniorzy mogli zaprezentować swoje umiejętności. Cieszy nas to niezmiernie, bo do tej pory mieliśmy właściwie jeden turniej organizowany przez szkołę tańca Aksel Rzeszów.  Żeby zatańczyć więcej razy w roku musieliśmy przemierzać setki kilometrów. Piękna, nowoczesna hala sportowa ze świetnym zapleczem, przestronnymi szatniami z lustrami, dużym, bardzo dobrym parkietem oto warunki jakie zastali uczestnicy i widzowie. Do rywalizacji zgłosiło się dużo par seniorskich. Mimo, że tym razem nie tańczyłam, nie mogłam odmówić  sobie przyjemności kibicowania, tym bardziej, że zobaczyłam na listach startowych prawie same znajome pary. Obserwowałam parkiet z dużą przyjemnością. Wszyscy byli wspaniali i spisali się na medal! Rywalizacja odbyła się w atmosferze dobrej zabawy, przy dźwiękach świetnej muzyki. To był naprawdę udany dla tańczących Seniorów turniej. Organizator spisał się doskonale, brawa dla państwa Berkowiczów!

Mam nadzieje, że turniej ten wpisze się na stałe do kalendarza imprez, a w przyszłości gromadzić będzie jeszcze szersze grono trochę starszych Tancerzy.” – wspomina Elżbieta Bakun – tancerka z klubu Aksel oglądająca rywalizację z trybun i dokumentująca przebieg zdjęciami. Pozostałe zdjęcia pochodzą od Jakuba Sadlika – także „pauzującego” tancerza z Aksela oraz studio FotoLaba.

Galeria zdjęć.

 
2014-05-04

Z gościną u Złotego Lwa

W tym tygodniu nasze pary gościły u Złotego Lwa – na swój parkiet Seniorów zaprosili: Legnickie Centrum Kultury i Uczniowski Klub Tańca Sportowego „Lew” w Legnicy.

Pan Andrzej Mierzwa, założyciel klubu "Lew", Honorowy Prezes Polskiego Towarzystwa Tanecznego, świętował wczoraj okrągłą rocznicę – turnieje „O Złotego Lwa” gromadzą tancerzy i publiczność od 20 lat! Panie Andrzeju - prosimy z tej okazji przyjąć gratulacje od wszystkich Seniorów!

Wypożyczony na minutę do zdjęcia pamiątkowy dyplom honorujący pracę w ruchu tanecznym, który został wręczony p. Andrzejowi podczas wczorajszej uroczystości, z przyjemnością Wam prezentujemy:

Słowo o samym turnieju - to jedyny w Polsce młodzieżowy turniej drużynowy, międzypaństwowy. W rywalizacji brały udział pary z Hiszpanii, Czech, Słowacji, Ukrainy i Polski.
Delikatnie proponujemy rozszerzenie formuły i dołączenie do kompletu par seniorskich :).

Jaki jest ten turniej? Magiczny!
Więcej będą mogły opowiedzieć nasze pary, które wczoraj prezentowały się publiczności.
Nie zmarnowałem tej okazji i „zapamiętałem” dla nas te chwile.
Zdjęć jest troszkę więcej, więc wkrótce pokażemy je w naszej Galerii.
Tymczasem - kilka jeszcze gorących ujęć…

I dwa tematy półżartem.
Podejrzałem, jak ciężko pracują nasze nogi:

Oraz w kontrze do pewnego tematu na naszym Forum, w którym czytamy o butach i stopach - przyglądałem się i niczego nie potwierdzam! ;)

Dariusz Podgajny

 
2014-04-27

Kasztelański OTTT GPP Senior Kożuchów 2014

Kolejna impreza z cyklu Grand Prix za nami.
Byliście? Jakie macie wrażenia? Podzielcie się nimi na Forum.
Oprawa turnieju w Kożuchowie zawsze jest bardzo charakterystyczna, tym razem również organizator stworzył dla nas piękny wystrój. W turnieju wzięło udział prawie 200 par, a to co cieszy szczególnie, to duża ilość seniorów rozpoczynających swoją przygodę na turniejowym parkiecie. Kropkę nad i postawiliście sami - prezentując publiczności piękny taniec. Całość naprawdę była bardzo emocjonującym, artystycznym przeżyciem.
Dziękujemy wszystkim za tak piękny efekt - organizatorom i tancerzom!

Na gorąco prezentujemy Wam kilka ujęć z imprezy - chociaż chciałoby się pokazać ich dużo więcej.
Zanim pojawią się dane rankingowe, wyniki możecie przeanalizować z wydruku skrutinerskiego.

Dariusz Podgajny

 
2014-04-13

Ranking przed Kożuchowem

Z przyczyn od nas niezależnych przez pewien okres nie było na stronie Seniordance rankingu Grand Prix. Ponieważ na chwilę obecną wydaje się, że problemu nie ma, dlatego pojawi się przed kolejnym turniejem Grand Prix.

Wiemy, że ranking wpływa motywująco na pary, jest przecież fundamentem turniejów Grand Prix, bez niego cały cykl straciłby sens. Naszym zadaniem jest, żeby działał i działał będzie - bo jest w dobrych rękach!

Między innymi dlatego możemy Wszystkim życzyć spokojnych i Wesołych Świąt! :)

 
2014-04-10

Mistrzostwa Senior III?

W roku ubiegłym zaczęły się pojawiać głosy, aby uzupełnić kategorie w których rozgrywane są mistrzostwa o Senior III. Byłaby to naturalna kolej rzeczy wobec stałego rozwoju ruchu Seniorów. Zwłaszcza, że pary tańczące w starszych kategoriach zaczęły liczniej pojawiać się na turniejach. Aż serce rośnie patrząc na to, co się wydarzyło na turniejach Grand Prix od czasu, gdy pojawili się pierwsi reprezentanci tej kategorii.
Przypomnijmy pionierów, którzy rozpoczęli w I cyklu Grand Prix rywalizację w kategorii Senior III 10.12.2010 w Warszawie. Byli to: Jerzy Orlik i Magda Maciejewska, Andrzej Szeląg i Renata Szeląg - obie pary z Warszawy, oraz Andrzej Zielazek i Anna Zielazek z Gdyni.

W następnych latach przeprowadzaliśmy reformy nazewnictwa i systemu rywalizacji w turniejach Grand Prix. I pojawiły się obawy, czy będą pary, które podejmą rywalizację we wszystkich tańcach w stylu, czyli z fokstrotem i paso doble. Na to nałożyły się zmiany w kategoriach wiekowych. I tak narodziła się koncepcja turnieju, który miał odpowiedzieć na pytanie, czy Seniorzy III są gotowi już na mistrzostwa. Pozostało znaleźć miejsce, które samo w sobie będzie atrakcją oraz zaoferuje warunki, jakie chcielibyśmy widzieć na turniejach mistrzowskich. W ten sposób narodziła się idea Haston Cup we Wrocławiu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

fot.: Z. Daniel - wnętrza hotelu Haston.

W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować pp. Beacie i Maciejowi Felzenowskim za włączenie do programu turnieju kategorii Senior III. Pary mogły w części galowej stanąć obok świetnych par turnieju Open, czyli w warunkach porównywalnych, jak na mistrzostwach. Miejsce i warunki były wyśmienite, o czym zresztą uczestnicy turnieju pisali na łamach naszego forum. Dyrektorowi organizacyjnemu, a był nim pan Marek Kozów należą się wielkie gratulacje. :) Myślę, że Ci którzy nie dotarli powinni żałować, bo było to niepowtarzalne wydarzenie.

A teraz wnioski z tego turnieju.
Aktualnie mamy zarejestrowanych 45 par w kategorii Senior III. Na turnieju stawiło się10 par w tańcach standardowych i 7 w tańcach latynoamerykańskich. Czy to dużo, czy mało? Frekwencja na turniejach mistrzowskich Senior I i II była wyraźnie wyższa. Ale jak już wcześniej podkreślałem, udział w turnieju wymagał opanowania kompletu tańców, więc nie było to łatwe zadanie i trudno oczekiwać, aby wszyscy dziś byli w stanie to zrobić. Dlatego rezultat uważam za zadowalający. Pary tańczące w tej kategorii pokazały się z dobrej strony i pierwsze komentarze na gorąco, między innymi obserwatorów z ramienia komisji ds. MP, były pozytywne. Dlatego wnioskować będziemy o włączenie do programu mistrzostw 2015 kategorii Senior III.

Składam olbrzymie podziękowania wszystkim, którzy zechcieli odpowiedzieć na apel i podjęli wyzwanie uczestnictwa w tym turnieju. Jest to kolejny przykład na to, że wspólnym wysiłkiem można osiągać zamierzone cele. Trzeba nadal pracować nad rozwojem naszego ruchu, realizować kolejne etapy naszych założeń. Trzeba pokazać, że ma kto i na dobrym poziomie rywalizować - takie sygnały gotowości mogłyby być jeszcze bardziej zdecydowane. W jedności siła. :)

Grzegorz Gargula

 
2014-03-13

Mistrzostwa Polski PTT i FTS - 10 tańców - wyniki

Z pewnym opóźnieniem, za co przepraszam, gdyż zbiegły mi się terminy, aktualizuję stronę zamieszczając wyniki dla rozegranych 9 marca konkurencji Mistrzostw Polski w 10 tańcach, kończąc tym samym moją prezentację wyników z tegorocznych zawodów tej rangi wśród Seniorów.

Mistrzostwa w 10 tańcach w tym roku odbywały się w Szczecinku.
Gospodarzem był KTT Aida ze Szczecinka.

Lista startujących Senior I - w kolejności zajętych miejsc:

  • 1 Kucharczyk Tomasz, Kucharczyk Róża, PROGRESS - Warszawa
  • 2 Drankowski Maciej, Majsterek Agnieszka, PERFECT - Gdańsk
  • 3 Chojak Łukasz, Lewandowska Marta, FABRYKA TAŃCA - Bydgoszcz Polska
  • 4 Wała Adam, Rogalska-Tumasz Magdalena, PERFECT - Gdańsk
  • 5 Budyś Mariusz, Budyś Monika, PROGRESS - Kwidzyn
  • 6 Burczyk Sebastian, Tylicka Justyna, ST LEWANDOWSKI Bernard
  • 7 Górski Jędrzej, Górska Iwona, KIEPURA - Sosnowiec
  • 8 Sywula Marcin, Sywula Katarzyna, CREATIVE DANCE - Rumia
  • 9 Łysik Wojciech, Żelazna-Łysik Iwona, CT BLANKA WINIARSKA - Poznań

Wśród Seniorów kategorii starszej - Senior II - oglądaliśmy (wg miejsc):

  • 1 Kitowski Mariusz, Kitowska Jolanta, TANGO - Gdynia
  • 2 Suszczewski Adam, Król Elżbieta, CIEŚLAK - Jelenia Góra
  • 3 Roszak Andrzej, Roszak Urszula, FINEZJA - Poznań
  • 4 Tatała Leszek, Tatała Anna, SŁOŃCE - Poznań
  • 5 Przybyszewski Krzysztof, Przybyszewska Wioletta, RAPSODIA - Gorzów Wlkp.
  • 6 Ważny Marek, Ważny Ewa, PERFECT - Gdańsk
  • 7 Basak Jarosław, Basak Beata, GEMAR - Wrocław
  • 8 Cichy Mieczysław, Cichy Ewa, PERFECT - Gdańsk
  • 9 Sobkowiak Jacek, Sobkowiak Małgorzata, CT BLANKA WINIARSKA - Poznań

Szczegółową punktację możecie obejrzeć w protokole zawodów.
Jak widać pary dopisały, rozgrywane były półfinały w obu kategoriach wiekowych.

Dziękując wszystkim parom za tegoroczne prezentacje składam gratulacje zwycięzcom - w imieniu swoim i Redakcji SD.

Dariusz Podgajny

 
2014-02-25

Mistrzostwa Polski PTT i FTS - ST - wyniki

Prezentujemy wyniki konkurencji w Elblągu.

Lista startujących Senior I:


Runda I Senior I:


Miejsca par Senior I:


Lista startujących Senior II:


Runda I Senior II:


Miejsca par Senior II:


Dokumentacja turnieju.

Z roku na rok par seniorskich jest coraz więcej - cieszy nas ten fakt niezmiernie!
Serdecznie gratulujemy wszystkim uczestnikom - oby za rok było jeszcze bardziej emocjonująco - czekamy na ćwierćfinały!

 
2014-02-09

Mistrzostwa Polski PTT i FTS - LA - wyniki

Tegoroczne Mistrzostwa Polski PTT i FTS w Tańcach Latynoamerykańskich uważa się za zamknięte!

Lista startujących Senior I:


Runda I Senior I:


Finał Senior I:


Lista startujących Senior II:


Runda I Senior II:


Finał Senior II:


Dokumentacja poszczególnych konkurencji turnieju.

Serdecznie gratulujemy zwycięzcom, wszystkim uczestnikom zaś dziękujemy za wspaniałą prezentację!

 
2014-02-25

Mistrzostwa Polski PTT i FTS - ST - wyniki

Prezentujemy wyniki konkurencji w Elblągu.

Lista startujących Senior I:


Runda I Senior I:


Miejsca par Senior I:


Lista startujących Senior II:


Runda I Senior II:


Miejsca par Senior II:


Dokumentacja turnieju.

Z roku na rok par seniorskich jest coraz więcej - cieszy nas ten fakt niezmiernie!
Serdecznie gratulujemy wszystkim uczestnikom - oby za rok było jeszcze bardziej emocjonująco - czekamy na ćwierćfinały!

 
2014-02-09

Mistrzostwa Polski PTT i FTS - LA - wyniki

Tegoroczne Mistrzostwa Polski PTT i FTS w Tańcach Latynoamerykańskich uważa się za zamknięte!

Lista startujących Senior I:


Runda I Senior I:


Finał Senior I:


Lista startujących Senior II:


Runda I Senior II:


Finał Senior II:


Dokumentacja poszczególnych konkurencji turnieju.

Serdecznie gratulujemy zwycięzcom, wszystkim uczestnikom zaś dziękujemy za wspaniałą prezentację!

 
2014-02-04

Wyniki zbiorcze Pucharu Wieczystego

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami zbiorczymi V Turnieju Wieczystego Senior i Hobby:

Wyniki turnieju

 
2014-01-26

Program Pucharu Wieczystego

 

Było, minęło - niech zostanie do poczytania.

Wyniki turnieju:

Wyniki turnieju

 
2014-01-09

I Podkarpacie Open Frysztak 2014

4 stycznia 2014 roku miało miejsce na Podkarpaciu wydarzenie rangi historycznej: odbyła się pierwsza impreza gromadząca tańczących seniorów, trenerów i sympatyków tańca.

Pomysł narodził się przypadkiem, gdy po raz kolejny zastanawialiśmy się jak zaktywizować tańczących dorosłych z naszego regionu. Wiedzieliśmy, że w różnych szkołach uczy się tańczyć dużo dorosłych, ale do tej pory nie udało się ich namówić na udział w jakimkolwiek turnieju. Ponieważ obecnie największa na Podkarpaciu liczba tzw. młodzieży starszej jest w Aksel Rzeszów, wiedzieliśmy, że to właśnie my musimy zająć się organizacją imprezy. Pomógł nam w tym zarząd Okręgu z prezesem i jednocześnie szefową Aksla Anną Niedzielską. Drugą szkołą która już na miejscu pełniła funkcje gospodarza było Podkarpacie Jasło, Bożena i Adam Berkowiczowie oraz Agata Skiba.

W imprezie wzięli udział przedstawiciele 7 klubów z Podkarpacia: Gala Mielec, Samba Tarnobrzeg, Show Dance, Dżet Rzeszów-Boguchwała, AT Miczałowscy, Podkarpacie Jasło i Aksel Rzeszów. Bardzo ucieszył nas przyjazd gości z Okręgu Małopolskiego z klubu Emika Tarnów oraz Fantazja Kraków.

Gościem honorowym spotkania był Grzegorz Gargula.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo oficjalnie od szkolenia z tańców standardowych prowadzonego przez Małgorzatę Garlicką-Sudoł. W szkoleniu wzięło udział ponad 60 osób. Zorganizowanie takich zajęć dla wszystkich par seniorskich, które przyjechały do Frysztaka było bardzo dobrym pomysłem, bo dla większości par był to pierwszy udział w takim szkoleniu. Przy okazji również pierwsza konfrontacja z parami z innych szkół, „podglądnięcie” jak tańczą inni. Swoistym zaskoczeniem dla mnie był naprawdę wysoki poziom taneczny, zaledwie kilka par było naprawdę początkujących. Pomimo, że p. Małgosia prowadziła szkolenie tak jak dla grup sportowych a nie na „luzie”, większość znakomicie odnalazła się w szybkim tempie szkolenia, wykazała się dużym zdyscyplinowaniem i chęcią nauki. Mam nadzieję, że uwagi dotyczące walca wiedeńskiego i angielskiego pozostaną na dłużej. Myślę też, że wiele par z powodzeniem mogłoby zaprezentować swoje umiejętności w kategorii Start na każdym turnieju. Gdybyż jeszcze udało się je do tego namówić! Ale tu jest ogromna rola trenerów, szefów szkół i działaczy . Powinni pamiętać, że dorośli, którzy nie mają tańczących dzieci nie bardzo orientują się w zasadach przygotowania, zapisów, czy też wyszukania odpowiedniego dla siebie turnieju. W tym właśnie trzeba im pomóc i po prostu zaplanować występy turniejowe.

Po szkoleniu krótko o ruchu seniorskim opowiedział gość naszego spotkania Grzegorz Gargula, pozostawiając resztę dyskusji na potem, gdyż czasu już było mało i trzeba było jeszcze się przygotować na wieczór. Panie w tempie błyskawicznym zmieniły kreacje z treningowych na elegancko-sportowo-wieczorowe zgodne z upodobaniami, panowie również :).

No i rozpoczęliśmy przysłowiowe „tańce, hulanki, swawole”. Całą imprezę poprowadził znakomicie Adam Berkowicz, począwszy od rozpoczynającego wieczór taneczny poloneza prowadzonego przez szefową szkoły Aksel Anię Niedzielską i Grzegorza Gargulę, przez walca wiedeńskiego do innych form zabawy. W ramach odpoczynku od tańców dyskotekowych udało mu się wprowadzić całe towarzystwo w zorganizowane pląsy połączone ze zmianą partnerów, co wszystkich wprawiło w doskonały humor. Nie obyło się również bez pieśni biesiadnych, śpiewali nawet ci, którzy zapewne robią to niezbyt często :) .

Zamówiony didżej miał przygotowanych wiele tanecznych utworów. Tańczyli wszyscy, a kto odpoczywał mógł podziwiać innych na parkiecie. A było na kogo patrzeć, zapewniam. Ponieważ moje stopy w pewnym momencie odmówiły mi posłuszeństwa mogłam siedząc napawać oczy tańcami w rodzaju freestyle w wykonaniu byłych, obecnych i przyszłych tancerzy, trenerów, oraz prawdziwych pasjonatów tańca. Ileż było fantazji, uczuć i emocji! Doskonała zabawa trwała prawie do białego rana.

Gościł nas Ośrodek Szkolno-Wychowawczy we Frysztaku. Miejsce doskonałe na taką imprezę: duża sala gimnastyczna, obok pokoje noclegowe, świetne zaplecze gastronomiczne, bardzo dobre jedzenie. Specjalne podziękowania należą się dyrektor ośrodka p. Agacie Wyciślak.

Podsumowując można powiedzieć, że pierwsza taneczna impreza integracyjna na Podkarpaciu zebrała autentycznych pasjonatów tańca. Wykazała, że Podkarpacie ma ogromny potencjał, w większości ukryty na razie w klubach. Mamy nadzieję, że ci, którzy tańczą zarażą następnych i w przyszłości będzie nas, tańczących dorosłych jeszcze więcej. Mamy też nadzieję, że godziny spędzone na szkoleniach i treningach dadzą wymierne efekty i następne pary odważą się rozpocząć przygodę z tańcem turniejowym.

Sezon taneczny 2014 uważamy za otwarty!

Elżbieta Bakun

Autorzy zdjęć: Anna Niedzielska, Adam Berkowicz, Elżbieta Bakun

 
2013-12-31

Stary Rok, Nowy Rok...!

Dzisiaj Sylwester, więc czas na kilka refleksji i podsumowań oraz parę słów na dni kolejne.

Moje pierwsze wrażenie ze spojrzenia na to co było? Turnieje się odbyły zgodnie z planem, frekwencja niezła, aktywnych par sporo, komentarze zarówno pochlebne, jak i krytyczne; emocje i pozytywne, i negatywne, czyli... po prostu normalnie. :)
A teraz o konkretach.
Rok 2013 był pierwszym rokiem reformy nazewnictwa. Jak można było oczekiwać zmiana przyzwyczajeń nie była łatwa i potrwa jeszcze jakiś czas, bo to niełatwy proces. Właściwie nie do końca się dokonała. Ale podobnie było z poprzednimi zmianami, efekty zaczynały przychodzić pod koniec drugiego roku działania. Na pełne efekty przyjdzie jeszcze poczekać.
Każda zmiana budzi pewien niepokój: a co będzie ze mną, jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości. I są zapewne osoby, które właśnie jeszcze się nie odnalazły. Dlatego przypomnę podstawowe założenia, które wprowadzane w czyn już stają się widoczne.:

  • organizujemy i regulujemy ruch w kierunku rywalizacji jednocześnie nie ingerując w formy zabawowe, użytkowe itp.
  • ruch seniorów jest jeden, bo taniec w takiej formie, jest dodatkiem do codziennego życia, każdy reguluje jego natężenie jak chce i w formie jaka mu odpowiada, ale nie jest to powód do żadnych preferencji
  • rywalizacja odbywa się dwutorowo:
    - w klasach tanecznych gdzie jest z pełną chroną początkujących oraz regulacjami uwzględniającymi staż i przeszłość taneczną, czyli jest to podział na grupy wg jakości tańca
    - turnieje open i mistrzowskie - nie ma żadnych podziałów, wszyscy rywalizują tylko wg aktualnego stanu swojego tańca; udział w tych turniejach jest dobrowolny i daje szansę każdemu zmierzenia się z najlepszymi.

W ten sposób wszystkie pary pierwszej grupy mogą rywalizować w turniejach typu open, nabierając w ten sposób doświadczenia parkietowego. W pierwszej formie rywalizacyjnej każdy ma grupę, gdzie prawdopodobieństwo sukcesu jest duże. Ale nic na zawsze. I mistrz znajdzie swojego pogromcę, a najlepsi w klasach otrzymują awans przenoszący do wyższej klasy i wspinanie zaczyna się od początku. To jest sens każdej rywalizacji, bo inaczej wkrada się nuda i brak motywacji.
Warto też zauważyć, że system rywalizacji seniorów czerpie wiele z systemu grup młodszych, ale nie jest jego prostym powieleniem. Choćby system przeklasyfikowań jest dalece różny od systemu np. w kategorii Dorosłych, w szczególności nie ma jego automatyzmu. Szerzej o tych zagadnieniach napiszę już w innym artykule.
W przyszłym roku czeka nas reforma przedziałów wiekowych w kategoriach wiekowych, choć gdy piszę te słowa ciągle nie wiem, czy została już zatwierdzona. Trzeba zacząć myśleć o mistrzostwach senior III, mistrzostwach w klasach, tak aby móc je wprowadzić, może już w 2015 roku. Tak więc reforma cały czas trwa, bo jest to tak naprawdę skomplikowany proces i nie obliczony na krótkotrwały, doraźny efekt.

Teraz kilka słów o turniejach centralnych, czyli Mistrzostwach i Grand Prix.
Mistrzostwa po raz pierwszy odbyły się w formule otwartej. Nikt nie pytał hobby, czy sport, tylko po prostu startował i nikomu nie zmieniono statusu (klasy) tylko z powodu uczestnictwa. Zaowocowało to dobrą frekwencją i w komentarzach sporą ilością pozytywnych opinii o dobrym, lepszym niż w roku ubiegłym poziomie. I to mimo dopływu szeregu par z wcześniejszych grup Hobby. Mało tego, zostawali oni nawet medalistami! To najlepszy dowód na to, że ruch jest jeden i w turniejach tego typu liczą się umiejętności, a nie ścieżka, sposób i czas dochodzenia do nich :)
Turnieje Grand Prix w nowej formule były udanymi przedsięwzięciami i myślę, że wszyscy organizatorzy stanęli na wysokości zadania, wyciągając wnioski z poprzednich lat, serwując nowe propozycje oraz niepowtarzalne widowiska o swoistej atmosferze. Duże brawa i serdeczne podziękowania.
Inne turnieje. Życie pokazało, że nie jest to proste zagadnienie, ale tam gdzie wyzwoliła się aktywność, tak jak np. w Rzeszowie, czy Murowanej Goślinie, było dobrze. To też świetny przykład na to, że aby turniej się powiódł, za możliwością, które dają przepisy, muszą iść jeszcze duża praca propagandowa i logistyczna, promująca tego typu imprezy oraz wysiłek organizacyjny. Dobrze, że coraz więcej organizatorów zaczyna dostrzegać, że jest to pole do inicjatyw lokalnych i budzenia potrzeb. Nic samo się nie stanie…

Cieszy pojawianie się nowych postaci w ruchu seniorów, które zarażają swoją energią i zmuszają do coraz szybszego biegu, i działania bez wytchnienia. Choćby Podkarpacie. Ale liczę na to, że w 2014 roku nie tylko oni... :)
Miniony rok obfitował również w inne wydarzenia. Były i wyjazdy zagraniczne, sukcesy i szkolenia wakacyjne. Pisaliśmy o tym na naszych łamach. Oby takich tematów nie zabrakło w przyszłym roku. :)

Na koniec pozwólcie, że złożę podziękowania wszystkim tancerkom i tancerzom, którzy aktywnie uczestniczyli w ruchu, a także po prostu wspierali nas myślą, czy dobrym uczynkiem w 2013 roku, tworząc cały jego obraz.
Dziękuję również wszystkim trenerom, konsultantom i twórcom dbającym o stałe i widoczne z roku na rok podnoszenie poziomu tanecznego. Dziękuję wszystkim organizatorom, za podjęte starania i bezpośrednie zaangażowanie w tworzenie wszystkich imprez tanecznych. Dziękuję władzom tanecznym, władzom państwowym i samorządowym oraz sponsorom za wspieranie ruchu, a tym samym wspieranie aktywności seniorów. Na końcu podziękowania moim współpracownikom, za wszystkie godziny poświęcone wspólnej sprawie.

I życzenia na Nowy Rok.
Aby był to rok powitań nowych par i wspólnych spotkań, a nie rokiem pożegnań, aby był to rok kreowania i spełniania marzeń, aby był to rok optymizmu i niegasnących nadziei... :)
Wszystkiego najlepszego!

Grzegorz Gargula

 
2013-12-03

Salsomaggiore 2013

W zeszłym roku po powrocie z Mistrzostw Świata na Majorce napisałem:

„I teraz czas na pytanie refleksyjne, które pewnie zadaje sobie niejedno z Was czytając nasze wyniki i które my czasami też sobie zadajemy. To pytanie brzmi: czy warto jeździć na Mistrzostwa Świata, ponosić niemałe koszty z tym związane w zasadzie tylko po to, by po raz kolejny walczyć o wejście do 48 (mam na myśli oczywiście kategorię tańców latynoamerykańskich).”

W tym roku podjęliśmy taką próbę po raz czwarty.
Mistrzostwa Świata odbyły się w Salsomaggiore we Włoszech, około 100 km od Mediolanu.
I… weszliśmy do 48 najlepszych par na świecie! Turniej zakończyliśmy na 46 miejscu, udział brały 82 pary. Cieszyliśmy się bardzo ( i nadal cieszymy się) :)
Wreszcie udało się!
To daje definitywną odpowiedź (w sensie rywalizacji) czy warto...
Warto!


Myślę, że fakt naszego awansu w rywalizacji światowej to dobra wiadomość dla wszystkich seniorów, bez względu na kategorię wiekową. Dlaczego? Każdy z nas ma pewnie taki moment (i to nie jeden raz), kiedy po kolejnym powtórzeniu jakiegoś elementu tańca znowu nie udało się go wykonać poprawnie, w którym zadaje sobie pytanie: „czy ja mogę się jeszcze czegoś nauczyć, czy mogę poprawić swój taniec?” Mamy to szczęście często trenować z młodzieżą i widzę jakie są różnice w postępach u nich i u nas. Dlaczego szczęście? W zasadzie powinno to być deprymujące. Otóż nie, ten zapał i radość z tańca jaki mają nasi młodzi przyjaciele z parkietu, to ile wysiłku wkładają w treningi powoduje, że - jak to się mówi - „spinamy pośladki” i… zapominamy o wieku :) Przy okazji pozdrawiam grupę z practisu i dziękuję za super atmosferę jaka jest na tych treningach, bo ma niemały udział w naszych wynikach.
Ale wracając do meritum, czyli do dobrej wiadomości. Pokonaliśmy 36 par, niektóre w zeszłym roku były daleko przed nami. I zrobiliśmy to z pozycji Senior III!

To jest ta dobra wiadomość i odpowiedź na pytanie, czy warto się szkolić, czy w wieku… (wpisać odpowiednią liczbę) można się jeszcze czegoś nauczyć. Można! Widać to zresztą po ciągle wzrastającym poziomie na naszych turniejach i to w każdej grupie wiekowej.

Chciałbym poruszyć jeszcze inny temat, mianowicie ocenę turniejów zagranicznych i porównanie ich z tymi organizowanymi w Polsce. Nie mam wielkiego doświadczenia w turniejach zagranicznych, ale na podstawie tych, na których byłem (i to o randze Mistrzostw Świata) mogę śmiało powiedzieć , że te u nas są robione na europejskim poziomie a czasami rozmach z jakim są urządzane wzbudza podziw. Gdy po Mistrzostwach Polski w Opolu wysłałem parę zdjęć do Susy Schantora ( z Georgiem Brokerem byli Mistrzami Świata senior II w LA w 2011), odpisała: ”Wow, ale mieliście oprawę!” A przecież jest wiele takich turniejów organizowanych w Polsce dla seniorów, które u zagranicznych par tańczących na parkietach całego świata wywołałoby zdumienie, że tak blisko w Polsce są organizowane takie super imprezy, w pięknych halach i wspaniałej atmosferze.

Przy okazji - w strukturach WDSF-u nie są organizowane Mistrzostwa Świata w tańcach latynoamerykańskich w kategorii senior III.. Mało tego, nie znalazłem ani jednego turnieju WDSF-u dla senior III w LA! Dlaczego? Nie ma chętnych par? Nie sądzę, żebyśmy byli jedyną parą chętną do udziału w takim turnieju :) Może to jest szansa promocji dla naszego ruchu? Wiem, jest ryzyko, bo zupełnie nie wiadomo ile par przyjedzie. Ale w Salsomaggiore Mistrzostwa Świata w LA w Senior II były jedną z kilku kategorii, a turnieje WDSF-u są przecież u nas organizowane, więc może przy okazji? Materiał do przemyślenia :)

Pozdrawiam

Andrzej Roszak

 
2013-11-13

Taneczny Sylwester Senior Dance - Hotel 500 Tarnowo Podgórne, 31.12.2013-01.01.2014

Witam serdecznie!

Przede wszystkim chciałbym bardzo podziękować za tak liczną obecność na Grand Prix w Przeźmierowie. Pracuję w ruchu seniorów od 5 lat - jako trener, organizator pierwszego Grand Prix oraz kolejnych. Z wielkim zadowoleniem oglądam rosnącą z roku na rok liczbę uczestników. I co bardzo cieszy, mimo zacięcia sportowego pary mają wielką satysfakcję nie tylko ze spotkań na parkiecie, ale również słyszę o bardzo udanych imprezach po turniejach. Jest jednak ich trochę za mało, by miały one znaczący udział w każdym wyjeździe na turniej i by każdy taki wyjazd kojarzył się nie tylko z wysiłkiem na parkiecie ale także relaksem w gronie przyjaciół z parkietu. Zastanawiałem się dlaczego tak jest, że mimo tego, że pary chciałyby spotkać się po turnieju i pobawić, nie ma tych spotkań zbyt wiele, a jak są, to frekwencja na nich nie jest zbyt duża.

Myślę, że jest to spowodowane tym, że wysiłek towarzyszący turniejowi oraz emocje są tak duże, że po zakończonym turnieju myśli się już tylko o tym, żeby się wykąpać, przebrać i wyciągnąć w łóżku.
Dlatego pomyślałem, że może dobrze byłoby zorganizować imprezę, która miałaby na celu tylko i wyłączenie wspólne spotkanie tańczących seniorów, gdzie w atmosferze relaksu i bez presji, że trzeba jeszcze dzisiaj albo jutro od samego rana wracać do domu, pobawić się do białego rana. Najlepsza do tego wydaje się być zabawa Sylwestrowa, bo tego dnia każdy wybiera się gdzieś, żeby świętować Nowy Rok. Dlaczego nie zrobić tego w naszym wspólnym gronie? Mieliście plany bawić się w gronie przyjaciół, niekoniecznie z tańczącego grona? Nie ma problemu, ich też zapraszamy! Bawmy się wszyscy razem!

Dlatego gorąco zapraszam na wspaniałą noc Sylwestrową w gronie tańczących seniorów i ich przyjaciół.

● Prowadzenie Krzysztof Czapliński

● Słynne przeboje taneczne w rytmach standardowych. latynoamerykańskich oraz Disco Dance

● Znakomita, regionalna kuchnia

● Pokazy, konkursy z nagrodami

● Nocleg w Hotelu 500 ze śniadaniem

● Darmowy parking

● Dokładny przebieg imprezy oraz szczegóły menu już wkrótce

Cena tej świetnej zabawy, I Sylwestra dla seniorów wraz z noclegiem i śniadaniem 290 zł od osoby.

TERMIN ZGŁOSZEŃ DO 7 GRUDNIA!

Zgłoszenia pod numer 782-531-128 i na maila c.dance@wp.pl

 

Pozdrawiam i zapraszam

Krzysztof Czapliński

 
2013-11-05

Mistrzostwach Świata Seniorow w Tańcach Latynoamerykańskich

Miło nam poinformować, że w Mistrzostwach Świata Seniorów w Tańcach Latynoamerykańskich rozgrywanych w sobotę 2/11/2013 w Czechach obie polskie pary weszły do 1/4 finału. Tam też zakończyły turniej na miejscach odpowiednio:

Tomasz i Róża Kucharczyk - 19
Maciej Drankowski i Agnieszka Majsterek - 21-23

(takie samo jak numer startowy ;)))

 

O podium i miejsca w finale będą w tym roku walczyły pary z ubiegłorocznego finału:

Andreas Hoffmann i Isabel Kruger z Niemiec,
Martin Macoun i Romana Motlova z Czech,
Mikhail Timofee i Irina Burkatovskaya z Rosji,
Timo Lindfors i Ekaterina Krutovskaya-Kauppinen z Finlandii oraz
Mistrzowie Świata Sergey Makarenko i Tatiana Nikolaeva z Rosji

z nowymi parami w kategorii, w tym finalistami German Open 2013:

Rolfem Laubertem i Jeanette Seydich z Niemiec (zwycięzcy Blackpool 2013 w Senior Latin),
Rodrigue Vieux z Adriana Teoli z Francji i Lopezem Viciana z Eva Moya z Hiszpanii.

Klasyfikacja z Usti przedstawia się następujaco:

1. Sergey Makarenko - Tatiana Nikolaeva Russian Federation 26
2. Timo Lindfors - Ekaterina Krutovskaya-Kauppinen Finland 23
3. Andreas Hoffmann - Isabel Krueger Germany 14
...
19. Tomasz Kucharczyk - Roza Kucharczyk Poland 19
...
21. - 23. Maciej Drankowski - Agnieszka Majsterek Poland 7

Równocześnie z Mistrzostwami Seniorów rozgrywany jest w Usti turniej WDSF International Open Standard, w którym do półfinału zakwalifikowały się 2 polskie pary: Krzysztof Musioł z Karoliną Anioł oraz Paweł Stękała z Danutą Kwaśny. Będziemy im kibicować!

Pozdrawiamy wszystkich kibiców, a najbardziej polską parę seniorów, która przyjechała do Usti i gorąco nas zagrzewała do tańca ;)))

 

I na dokładkę zdjęcie z jednym z gości, gotowym na Halloween ;P

Róża i Tomasz Kucharczyk

 

 
2013-10-11

Mistrzostwa Tassilo i Sabine Lax  :)

Mistrzostwa organizowane przez Tassilo i Sabine Lax już kolejny raz potwierdziły, że jest to najlepszy turniej dla Seniorów na świecie - organizacja, warunki, a przede wszystkim atmosfera i publiczność, która w przerwach między rundami sama zajmowała parkiet i tańczyła.

Debiutujący w Seniorach Agnieszka Majsterek i Maciej Drankowski pokonali wielu "wyjadaczy" z kategorii, w tym pp. Florin ze Szwajcarii - z 17 miejsca MŚ w 2012 roku, czy pp. Takasugi z Japonii - 10-te miejsce w MŚ 2012!

My zaś po raz kolejny w Dreźnie (jak w 2010 roku) weszliśmy do półfinału i zajęliśmy 11-te miejsce, tym razem wyprzedzając Austriaków pp. Kaufmann - zajmujących na GOC 2013 w Stutgarcie 9-te miejsce oraz wicemistrzów Włoch - Becherelli/Scuderi (GOC 2013 - 8-me).

Final

Rank Couple Country Start #
1. Stefano Bernardini - Stefania Martellini Italy 25
2. Tassilo Lax - Sabine Lax Germany 21
3. Zdenek Pribyl - Lenka Pribylova Czech Republic 11
4. Alexandr Vanchugin - Oxana Skripnik Russian Federation 39
5. Rodrigue Vieux - Adriana Teoli France 18
6. Pierre Payen - Isabelle Reyjal France 19

4. Round

Rank Couple Country Start #
7. Ruben Viciana Lopez - Eva Moya Spain 43
8. Tiit Hindpere - Ene Hindpere Estonia 14
9. Marco Melani - Agnes Melani-van den Hurk Netherlands 31
10. thorsten strauss - Sabine Jacob Germany 20
11. Tomasz Kucharczyk - Roza Kucharczyk Poland 34
12. ANDREA BECHERELLI - ALESSIA SCUDERI Italy 24

3. Round

Rank Couple Country Start #
... ... ... ...
22. - 23. Maciej Drankowski - Agnieszka Majsterek Poland 33
... ... ... ...


(za   www.worlddancesport.org)

 

W kategorii pojawiły się nowe "młode" pary, Ruben Viciana/Eva Moya z Hiszpanii - miejsce 7-me oraz Rodrigue Vieu/Adriana Teoli z Francji - miejsce 5-te (wcześniej Mistrzowie Francji w Amatorach w 10-tańcach i v-ce Mistrzowie Świata w 10 tańcach 2013 w Senior I).

 

 

O trzecie miejsce walczyli podobnie jak w Stutgarcie Zdenek Pribyl/Lenka Serakova z Czech z Alexandrem Vanchuginem/Oxaną Skripnik z Rosji. Zwyciężyli podobnie jak na GOC 2013 Czesi.

 

 

Walka o pierwsze miejsce byla bardzo zacięta - Bernardini z Laxem walczyli na małe punkty - decydowały liczby miejsc 1-3. I w końcu wygrał Bernardini (identycznie jak na GOC Stutgarcie w 2013 roku) stosunkiem tańców 3:2. Co znaczy, że po 2 latach porażek na Mistrzostwach Świata ponownie wygrali Włosi Bernardini/Martelini, czyli turniej organizowany w Dreźnie przez klub pp. Laxow jest szczesliwy dla Włochów (I dla nas ;)))

"Polski Team" prosi o trzymanie kciuków za miesiąc w czasie Mistrzostw Świata w tańcach latynoamerykańskich w Usti w Czechach.

Pozdrawiam,

Tomasz Kucharczyk

 
2013-10-11

Mistrzostwa Świata w Dreźnie.

Na wstępie chcę zaznaczyć, że bycie jedną z dwóch par reprezentujących Polskę na Mistrzostwach w Dreźnie, było dla nas ogromnym zaszczytem.

Jako absolutnych debiutantów w turniejach tej rangi, raz po raz zaskakiwano nas perfekcją, z jaką można zorganizować tak wielkie święto tańca. Jednak z tego co zauważyliśmy, nie tylko my, debiutanci, pozostawaliśmy w pełnym uznaniu dla niemieckiej precyzji organizacyjnej, schludności i pełnej kontroli w każdym punkcie mistrzostw. Zawodnicy mieli zapewnione zakwaterowanie w 5-o gwiazdkowym Hotelu Maritim w centrum Drezna, połączonym podziemnym parkingiem z ogromnym centrum kongresowym, w którym znajdowała się piękna sala mistrzostw świata i szatnie zawodników. Słowo szatnia nie pasuje jednak do przestronnego, jasnego i klimatyzowanego pomieszczenia, w którym każda para miała dla siebie dedykowany stolik i dwa krzesła. Wygodne stoliki oznaczone były numerami startowymi, co w dniu zawodów, okazało się być celowym zabiegiem organizacyjnym.

Na turniej przybyliśmy w wieczór poprzedzający mistrzostwa. Obok recepcji, na głównym holu, oczekiwali nas przedstawiciele WDSF, umożliwiając wcześniejszą rejestrację i zaopatrując zawodników we wszelkie informatory. Po rozpakowaniu się w pokoju hotelowym, mieliśmy do dyspozycji wcześniej wspomniane pomieszczenie - szatnię, sąsiadujące z główną salą i do późnych godzin wieczornych odbywał się tam practise dla wszystkich par, które przybyły na miejsce już w wieczór poprzedzający mistrzostwa, a dodam, że 28 krajów przysłało swoich mistrzów i vice mistrzów do Drezna - w turnieju brało udział 49 mistrzowskich par z całego świata. Stoliki w szatni, przypisane parom, zapełniły się w dniu mistrzostw zapasami wody mineralnej i owoców. Numery na stolikach służyły organizatorom do szybkiej komunikacji z daną parą w razie jakichkolwiek problemów i do informowania każdej pary o zbliżającym się kolejnym punkcie programu, zwłaszcza w czasie wieczornej gali i rozgrywających się na niej ćwierćfinałów.

Sama gala była wielkim świętem tańca, na której gości obowiązywał wieczorowy dress code. Tańczyliśmy przed ujmującą publiką w smokingach, garniturach i wieczorowych sukniach. Okazywano wszystkim zawodnikom ogromny szacunek, nawet spotykając ich na korytarzach, dopingowano sprawiedliwie wszystkie 24 pary, które dotarły do "ćwiartki".

Na początku gali wieczornej wszystkie reprezentacje były poproszone na uroczystą prezentację, bez względu na to, czy przeszły wcześniejsze rundy eliminacyjne. Ciekawostką, będącą niewątpliwym smaczkiem tego wieczoru, były przerwy, w których na parkiet wychodzili wszyscy goście i przy żywym akompaniamencie orkiestry tańczyli, bez błędu rozpoznawane tańce towarzyskie. Dawało to poczucie, że my - tancerze nie mamy do czynienia z przypadkową publicznością, a z koneserami i miłośnikami tańca.

Atmosfera za parkietowymi kulisami była absolutnie przemiła, przynajmniej z naszego punktu widzenia. Rzadko bowiem doświadcza się na turniejach sytuacji, w której do ćwierćfinalistów podchodzą doświadczeni półfinaliści z obcego kraju i w szczery sposób dziękują za rywalizację, składając wyrazy uznania za naturalność i muzykalność, a nam się to zdarzyło. Są to wzory godne naśladowania, bo taniec nie jest tylko o rywalizacji. Według mnie opowiada też o spotykaniu drugiego człowieka, szanowaniu przeszłości, którą niewątpliwie w tej kategorii wiekowej ma za sobą i przyglądaniu się jak ta sama muzyka przepływa przez filtr ludzkich doświadczeń, historii i wrażliwości.

Gratulujemy naszym kolegom z reprezentacji - Róży & Tomaszowi awansu do półfinału i ciepłej atmosfery, którą wytworzyliśmy oraz mamy nadzieję, że nie przynieśliśmy Polsce ujmy, gdyż obie delegowane pary weszły do 1/8 bez re'danców i każda, z uśmiechem na twarzy i poczuciem odpowiedzialności robiła wszystko, aby w danym dniu być jak najwyżej. Wszyscy na długo zapamiętamy niebotycznie wolne walce angielskie i maksymalnie długie utwory proponowane zawodnikom we wszystkich rundach. :-)
Standard zakończyliśmy jako 22 para na świecie, trzymajcie kciuki 2 listopada na łacinie :-)

Pozdrawiamy,

Agnieszka Majsterek & Maciej Drankowski

 
2013-10-03

Ranking Endure.

Czas już zauważyć, że pojawił się już ranking Endure.
Jest to absolutna nowość, która pojawiła się dopiero w regulaminie Grand Prix Seniorów w tym roku. Pierwsze notowania można poznać jak zwykle w naszej zakładce rankingowej.

Powstanie tych wyników zawdzięczamy nowym osobom, które zechciały dołączyć do wspólnej pracy. Mam na myśli p.Jakuba Sadlika, który obliczył wyniki oraz p.Krzysztofa Chudzińskiego, który wziął się za stronę informatyczną i przygotowanie danych. Oczywiście nasz nieoceniony Admin, czyli Darek Podgajny, to wszystko wkomponował w stronę Seniordance.
Serdecznie dziękujemy.

A teraz kilka słów o istocie nowego rankingu.
Wiemy wszyscy, że jesteśmy na "dorobku", że liczba naszych uczestników nie jest jeszcze zbyt duża, więc warto również pokazać osoby, które szczególnie są widoczne i dzięki nim nasz ruch ma dodatkowe szanse na zauważalne zaistnienie. Jak sama nazwa wskazuje premiowana w rankingu jest oprócz wyniku sportowego również wytrwałość.

Przypomnijmy zasady:

- w rankingu można zostać przedstawionym, gdy ma się na swoim koncie minimum 5 startów w imprezach typu Grand Prix w 5 różnych miejscowościach,

- do wyniku końcowego zaliczane są pozostałe turnieje uwzględnione w CBD PTT okresie cyklu Grand Prix - niezależnie od ich rangi,

- punkty zdobywa się i za udział, i za wynik; oczywiście istnieje preferencja turniejów Grand Prix (mnożnik 2), ponieważ Endure jest jedną z form rankingu Grand Prix.

Jak popatrzymy, to na razie jest niewiele par, które wypełniły kryteria, ale z każdym nowym turniejem będą przybywać nowe. Ale warto stwierdzić, że liderzy mają już na koncie po kilkanaście startów w tym roku.
Jestem pełen podziwu dla nich, za ich pasję i że czerpią z tego tyle radości i przyjemności. Aż zazdrość bierze... :)

Kolejne notowania już po turnieju w Przeźmierowie. Lista z pewnością się wydłuży.

Jeszcze raz duże brawa dla wszystkich par, które już znalazły się w rankingu, ale nic nie jest jeszcze przesądzone, można skutecznie poprawić swoje notowania. Jeszcze wiele turniejów do końca roku, kalendarz stale się zapełnia.

Zapraszamy!

Grzegorz Gargula

 
2013-09-24

Garczyn 2013.

No dobrze, Wiola napisała o Choszcznie, to ja o Garczynie.
Nasz obóz trwa 10 dni. Nie ma podziału na pary turniejowe i hobby, od wszystkich trener wymaga tego samego. Nasz grafik w tym roku był nieco napięty, więc mało skorzystaliśmy z przepięknej okolicy: jezioro i las patrzyły na nas gdy przechodziliśmy z ośrodka na salę i nie doczekały się wizyty. No, może krótkiego spacerku, raz czy dwa, po obiedzie. Mimo to, wspominamy ten obóz jako jeden z lepszych.

Dzień zaczynaliśmy od ćwiczeń tybetańskich przed śniadaniem, po śniadaniu.... zresztą spójrzcie na grafik.

Balet, ćwiczenia wzmacniające, psychologia tańca, no i sam towarzyski. Wieczorem, po kolacji, jak u Wioli, zawsze practice, choć w tym roku była nowość, bo połowa była “praktisem prowadzonym”. Wieczorami, padnięci i wykończeni zajmowaliśmy się integracją towarzyską – zdecydowanie najlepszy punkt programu. Czasem było to ognisko, czasem pogaduchy w pokoju trenera, na topie były też planszówki lub gry typu “Farmer” :). Czasami mieliśmy projekcje pokazów czołowych par tanecznych na świecie, a czasem... nas samych nakręconych w czasie zajęć z analizą trenerską. Mieliśmy też tzw. surówki, czyli mini show przygotowywane nie wiadomo kiedy przez wszystkich – parami, pojedynczo, w większych grupach.

Sam obóz był bardzo wymagający, zwłaszcza dla par hobbystycznych. Był śmiech, żarty, ale też łzy i kryzysy dnia trzeciego, czwartego, piątego.... Nigdy jednak jeszcze chyba nie widziałam tak zintegrowanej grupy ludzi w przedziale wiekowym tak rozjechanym, że może nie będę pisać... :)

Na koniec jednak wszyscy chyba żałowali, że to już koniec, i że tak szybko zleciało. Czułam, że pokonałam jakąś następną barierę swojego ciała, o której nie wiedziałam, że można ją pokonać. Ilość potu, koszulek, skarpetek, które zostały zużyte, nie są do policzenia. Ilość brzuszków, do których zmuszała nas trenerka, jest kosmiczna dla mnie – ja robiąca 500 brzuszków jestem dla samej siebie jakąś inną osobą.

Doczekać się nie mogę następnego obozu, bo zdaję sobie sprawę, że na takich obrotach nigdy w ciągu roku nie jestem, nie mówiąc już o reszcie wakacji, gdy człowiek “odpoczywa” nieco od tańca. Taki obóz jest jednak najlepszym wypoczynkiem: psychicznym od domu, obowiązków i problemów codziennych, fizycznym -  niepozwalaniem żeby coraz starsze ciało było coraz słabsze – po Garczynie jest wręcz odwrotnie. A to się przyda, bo przecież już niedługo senior II !

Pozdrawiam,

Jola Kitowska

 
2013-09-22

Choszczno - jak w domu.

Dochodzi 22.00, a na sali wciąż gra muzyka. Practis dobiegł końca, młodzież ma jednak niespożyte siły. Są jak charty. Jeszcze tańczą, ćwiczą przed lustrami lub się rozciągają. A przecież rano, przed śniadaniem, jest balet. Niektórzy chłopcy mają pomalowane paznokcie. To kara za brzydkie trzymanie dłoni na zajęciach ze standardu. Są tym faktem trochę rozbawieni i robią sobie zabawne zdjęcia. Dziewczęta sprawdzają stan nakładek na obcasach i masują stopy.

Jesteśmy tu jedyną seniorską parą. Treningi to dla nas ogromny wysiłek. I nikt nas tutaj nie oszczędza. To już trzecia zupełnie mokra koszulka tego dnia. Na szczęście pogoda jest piękna i rzeczy szybko schną. Niemiłosiernie bolą mnie takie mięśnie, o których nie wiedziałam że je mam! Nie ma plastrów, które by się nie rolowały na otartych stopach. Dobrze, że trochę pomogły silikonowe wkładki w butach standardowych. Odbiłam prawą podeszwę.

Kolejny dzień dobiega końca. Zamykamy za sobą drzwi pokoju 205 na drugim piętrze. Szeroko otwieramy okno. Buty lądują na parapecie – też są mokre. Komary nam nie straszne – raid w kontakcie sprawdza się doskonale, a pokój obowiązkowo trzeba wywietrzyć. Sprawdzamy szybko komórki. Może dziewczyny przypomniały sobie o zwariowanych staruszkach i dzwoniły. Dzwoniły - kot złamał nogę. Biedna mała Matylda. Nasze córcie duże są! Poradzą sobie...

Kolejny w tym dniu szybki prysznic. Może uda się jeszcze choć chwilkę pogadać z Arinką i Markiem lub obejrzeć z Jacusiem i Kasią jakieś pokazy i porozmawiać - dla odmiany - o tańcu. Obiecuję sobie, że jutro kupię lody, śmietanę, owoce i sos czekoladowy. Przygotuję ogromny, bardzo kaloryczny deser i zjem bez mrugnięcia okiem. Należy mi się.

Jestem wyczerpana, ale szczęśliwa i spełniona – fantastyczne uczucie!

Choszczno - czujemy się tutaj jak w domu. Znamy wszystkie kąty. Ośrodek sportowy w niewielkim oddaleniu od miasteczka. Można pograć w piłkę, siatkówkę, ping-ponga, bilarda, pospacerować lub posiedzieć na tarasie za budynkiem i wypić kawkę przygotowaną przez panie z obsługi. Zielone otoczenie sprzyja wypoczynkowi po uczciwie przepracowanym dniu.

Ścieżkę rowerową wokół jeziora pokonaliśmy w ubiegłym roku kilkakrotnie. W tym roku pokonujemy jej odcinek z całą grupą codziennie w drodze na dużą salę. To malownicza i zadbana alejka wśród drzew. Mieszkańcy Choszczna licznie biegają, chodzą z kijkami i spacerują. Po drodze mijamy miejską plażę, basen.

To tu przyjeżdżaliśmy z seniorami z naszego klubu i parami zaprzyjaźnionymi na kilka dni. Trochę tańczyliśmy, trochę się bawiliśmy. Miłe wspomnienia....
Jednak starty w turniejach to nie przelewki. Trzeba ćwiczyć. A ilość dni urlopu jest ograniczona.

Z grupą turniejową jesteśmy trzeci raz. Dzieciaki dorastają i dojrzewają na naszych oczach.

Widzimy wyraźnie postępy i cieszymy się ich sukcesami. Bardzo ciężko pracują. Jestem dumna jak na nich patrzę. Są z nami na ośrodku jeszcze klubowe maluchy. Radosna i rozbiegana gromadka. Bardzo szybko się uczą i chyba mniej niż w ubiegłym roku tęsknią za domem.

Słońce odważnie zagląda przez otwarte okno. Słychać szum drzew wokół jeziora i śpiew ptaków. Pora wstawać. Nie poszliśmy na balet! Szybkie śniadanie, ściągnąć włosy i na salę. Chyba jestem trochę niewyspana....
W przerwie pozostanie mi tylko przytulić się do miękkiej podusi i się zdrzemnąć.

Może w przyszłym roku uda się nam namówić jeszcze kogoś, by tu z nami przyjechał.
Warto!

Wioletta Przybyszewska

 
2013-09-10

Otwarcie sezonu.

Wakacje za nami, lato też jakby się już żegna - skropiło bowiem deszczem, powiało chłodem.
Obozy taneczne, a i zapewne prywatne wypady i urlopy stały pod znakiem aktywności, więc forma rośnie. Czas stanąć w szranki tanecznej rywalizacji, aby sprawdzić swoje przewagi nad innymi. ;)

Otwarcie sezonu, co stało się już pewną tradycją, odbędzie się w Gliwicach 14 września. Ponieważ nasza galeria troszkę straciła na aktywności, a szkoda, postanowiłem zabawić się w "przypominacza" jak to było dwa lata i rok temu.

W 2011 spotkaliśmy się po wakacjach wyjątkowo wcześnie, bo już 3 września. Klimatyczne ruiny teatru Victoria przywitały uczestników wyjątkową scenerią, ale też i pewnymi niedogodnościami. To jednak nie hala sportowa z wygodnym zapleczem, ale obiekt o statusie zabytkowym. Dekoracja i scenariusz nawiązywały tematycznie do lat 20. i 30. ubiegłego wieku, co również podkreślał doborem muzyki p. Jarosław Michałek. Przy pięknej oprawie świateł pary ruszyły w tan i przypomnę swoje ówczesne słowa:
"... Gdy w wypełnionej sali, w rozedrganym powietrzu, w migotliwym blasku świec i feerii barw, gdzieś przemykały duchy minionych artystów, a współcześni tancerze pląsali przy dźwiękach tanecznych przebojów wielu pokoleń, powstawał SPEKTAKL...."

2012 rok to ponownie teatr Victoria i Bal w szalonym klimacie lat pięćdziesiątych. Nic dodać, nic ująć, nastrój epoki jak zwykle tak scenografią, jak i muzycznie został umiejętnie podkreślony. My przy okazji mogliśmy popatrzeć na pokaz West Coast Swinga w wykonaniu Piotra i Ani Makowieckich oraz popróbować w praktyce kroków tego tańca. Niektórzy skutecznie zostali zarażeni swingiem i święcili triumfy na innych parkietach tanecznych.

A jak będzie w 2013 roku?
Organizatorzy postanowili przenieść turniej do hali Politechniki Gliwickiej, a więc parkiet będzie duży. A tematyka tym razem regionalna, śląska. Dobrym duchem tej, tak jak i wielu innych imprez tanecznych jest p. Iza Więcek - dziękujemy!

Do zobaczenia w Gliwicach!

Grzegorz Gargula

PS. Patrząc na artykuły i naszą galerię przede wszystkim znajdziemy stronę turniejową naszego życia. A może by tak trochę o obozowych zmaganiach, przygotowaniach w pocie czoła oraz innych wydarzeniach związanych z naszym tanecznym życiem w wakacje? Czekamy na zdjęcia i wspomnienia - kto zacznie?

 
2013-04-07

Wakacje, wakacje ...

Ani się spostrzegliśmy, a tu już pół roku za nami. Pogoda nas nie rozpieszczała i w zasadzie gdzieś wiosna nam uciekła. Ale taniec ma to do siebie, że generalnie rywalizujemy pod dachem, więc jakoś daliśmy radę. Myślę, że teraz wszystkim naładowanie akumulatorów jest potrzebne, a do tego letnie wypoczywanie jest jak znalazł.

A teraz bliżej tego co działo się na naszych parkietach, parę reminiscencji z pierwszego półrocza.

Rok rozpoczęliśmy pod władaniem nowych przepisów. Czas na pierwsze refleksje. Wydaje się, że był to krok w dobrą stronę, uporządkował nieco naszą scenę taneczną. Jako efekt działania na pewno zwiększyła się obsada na turniejach mistrzowskich i WDSF. Równocześnie pozostałe turnieje zaczęły wyglądać bardziej klarownie. Kategoria Start zaczyna być wreszcie, dla tych co pierwszy raz, bez bólu... :) Wiemy wszyscy, że najtrudniejszy pierwszy krok i tu musi być ochrona i olbrzymia życzliwość.

Przeklasyfikowania - dla niektórych była to absolutna nowość, bo nie mieli okazji się w takim systemie znaleźć. Ale po pierwszych obawach, chyba zaczyna się już dostrzegać pozytywy polaryzacji, przez możliwość organizowania różnych rodzajów rywalizacji, co organizatorzy powoli zaczynają dostrzegać. Ale oczywiście na prawdziwy efekt systemu przyjdzie poczekać do czasu, aż znacząco powiększy się ogólna liczba par i można będzie się pokusić o turnieje w poszczególnych klasach, a przykład niektórych państw ościennych wskazuje, że jest to możliwe.

Turnieje mistrzowskie - piękne turnieje, w których widać szczególnie postęp w rozwoju tanecznym par. Frekwencja, nowi uczestnicy i ich poziom wyszkolenia powodują świetną propagandę ruchu. Ruch zaczyna powoli wychodzić z cienia i przestaje być już traktowany z przymrużeniem oka.

Turnieje zagraniczne. Na poziomie klas najwyższych, czyli turniejów Open problemu już w zasadzie nie ma. Pary są w systemie identyfikacji międzynarodowej WDSF i korzystają z tego prawa, startując na prestiżowych turniejach z sukcesami. Gorzej wygląda sprawa wymiany na niższych poziomach zaawansowania. Podjęte kroki na poziomie central krajowych idą bardzo powoli. Lepiej idą rozmowy na poziomie bezpośrednich kontaktów i tu udało się uzyskać pozytywny efekt na terenie Niemiec (brawa za determinację i sukcesy dla pary J. Nowak- Z. Hasik). Wydaje się to lepszą drogą do uzyskania szybszych jednostkowych rezultatów, jednakże wszystkie drogi trzeba kontynuować.

Grand Prix - jesteśmy na półmetku. Cztery turnieje już za nami, wszystkie udane, a każdy ze swoją niepowtarzalną specyfiką, za co brawa dla Organizatorów. Serdecznie też dziękuję wszystkim tancerkom i tancerzom , bo bez Waszego licznego udziału te widowiska nie miałyby racji bytu. Każdy turniej to przykład delikatnej równowagi i współdziałania obu stron, organizatorów i uczestników. Naruszenie jej przyniesie straty wszystkim, pamiętajmy o tym.

Turniej Wieczystego - jak zwykle liczna frekwencja i w tym dużo nowych twarzy. Bardzo to cieszy. Turniej ten to też swoisty poligon doświadczalny, tym razem przetestowaliśmy przemienny system rozgrywania rywalizacji. Mimo początkowych obaw zdał on świetnie egzamin i staje się powoli normą na turniejach seniorów, a zdaje się, że i młodsi zaczynają na niego zazdrosnym okiem spoglądać.

Centralna Baza Danych - no cóż, niestety do dziś nie jest w pełni uporządkowany system rejestracji zawodników i par. Mam nadzieję, że operatorzy systemu do nowego sezonu zdążą się z tym problemem uporać. A do tego czasu i pewnie chwilę potem weryfikację prowadzi ręcznie Leszek Kusiak, za co należą się mu słowa podziękowania.

Co dalej - zgodnie z zapowiedzianymi zmianami w przepisach WDSF, chyba trzeba będzie zrealizować modyfikację przedziałów wiekowych. Dyskusja trwa, ale większość głosów do tej pory ku tej wersji się skłania. Jeżeli są jeszcze inne propozycje do rozważenia, czas ku temu najwyższy, proszę o maile.

A co dalej.

Już we wrześniu startuje druga część cyklu Grand Prix. Spotykamy się w Gliwicach (duża hala) 14. września, a potem tradycyjnie Przeźmierowo, po raz drugi Kluczbork i finał w Warszawie.

I tradycyjne już turnieje różnej rangi od lokalnych do WDSF.

A dla tych co mają ochotę i potańczyć w wakacje, i podzielić się swoimi przemyśleniami o ruchu - spotkanie integracyjne w Cedzynie 20. lipca. Tym razem turniej z przymrużeniem oka, na pełną imprezę, niestety, przyjdzie poczekać może do następnego lata.

Pozostaje mi życzyć wszystkim aktywnym uczestnikom ruchu chwil wspaniałego relaksu, odbudowy sił witalnych i przygotowania energii na nowy sezon. Tym którzy się jeszcze wahają, czy warto wstąpić na parkiet, korzystania z doświadczeń innych i zdobycia odwagi do zrobienia pierwszego kroku, trenując na innych parkietach i spotkaniach tanecznych.

Udanych wakacji i do zobaczenia

Grzegorz Gargula

 
2013-04-07

Wspomnienia po I tegorocznym Grand Prix Seniorów.

Zostałem poproszony o napisanie kilku zdań na temat tego turnieju.
Muszę przeprosić za małe opóźnienie, trzeba się śpieszyć bo kolejny turniej w Kórniku już „za pasem”, a następny w Kożuchowie też szybko się zbliża.

Jako piszący to podsumowanie, jestem w dość nietypowej sytuacji, a może nawet w unikalnej, bo na turnieju byłem w potrójnej roli (poprawnie czytaj: „byliśmy”, bo co znaczy sam partner bez swojej najlepszej na świecie partnerki):
1 - jako współorganizator - z racji bycia członkiem klubu „Fantazja”,
2 - jako para taneczna – z pasji,
3 - jako sponsor turnieju - taka „fucha”.
Przyznacie, że połączenie tych trzech roli jest niecodzienne i czasem może być „dyskusyjne”, zwłaszcza ze względu na pkt 3. Nie ukrywam że bardzo miłym i ciekawym doświadczeniem było wręczanie nagrody parze, z którą jeszcze kilkanaście minut wcześniej się rywalizowało. Myślę, że nie powinno być tutaj powodu do dyskusji, bo zdobyliśmy 5 miejsce. Zdecydowanie ładniej by było wręczać nagrodę stojąc na tym samym pudle co para zwycięska, ale cóż ……. jeszcze duuuuuuużo do nauczenia.

Z wpisów „poturniejowych” umieszczonych na forum Seniordance, wynika że turniej był udany i osoby jadące nawet z drugiego końca Polski nie żałowały poświęconego czasu i cennego płynu wlanego do baku swojego samochodu.
Przy tej okazji chciałem zwrócić uwagę na organizację turniejów seniorskich i klimatu jaki na nich panuje, a można by nawet powiedzieć aury jaka się unosi nad parkietem. Właściwie wszystkie turnieje organizowane przez i dla „wcześniej urodzonych” są bardzo chwalone. Kilka lat doświadczeń owocuje nowymi pomysłami, nowymi formami gościnności, czy rozwiązaniami których wcześniej nie było. Często są to drobne sprawy, niekiedy bardziej istotne, ale wszyscy starają się żeby podnosić jakość każdego turnieju i ogólny poziom organizacyjny . Każdy z organizatorów, wie jak wyglądają przygotowania, a z nimi nieodłączne różne problemy które trzeba rozwiązać. Trzeba jednak sobie uświadomić że tworzymy coś nowego, z czego wspólnie korzystamy. Praca którą wkładamy w organizację każdego turnieju jest dobrą pracą, z której będą korzystać wszyscy którzy włączą się w ruch seniorski – zarówno pary, które zaczynają przygodę z tańcem, jak i te które powracają na parkiet po przerwie. Już obserwujemy bardzo dynamiczny rozwój naszego ruchu. Mam nadzieję że za kilka lat zachowamy klimat życzliwości i chęci do tworzenia unikalnych miejsc do wspólnych spotkań na parkiecie. Oby rywalizacja nie zaczęła dominować nad tym wszystkim co otacza turnieje seniorskie. W organizację każdego turnieju wkładamy ogromną ilość czasu, energii a niekiedy również własnych finansów.

Muszę przy tej okazji pochwalić wszystkich, którzy tworzyli turniej w Krakowie. Byliśmy zgraną i na nowo zintegrowaną paczką ( mamy nowy „narybek” w klubie, więc praca szła jeszcze lepiej) . Kasia i Krzysiek, jako główni projektanci i wizjonerzy, ze spokojem pilnowali żeby wszystko było we właściwym miejscu i oczywiście sami ganiali po drabinie z takerem. Krzysiek podobno rozebrał kawałek dachu ze swojego remontowanego domu, żeby zrobić konstrukcję pod Wawel i Sukiennice. Maciek „zajeździł” ploter i zużył 5 letni zapas kartridży. Tomek (część nowego narybku) śmigał po 9 metrowej drabinie i żałował że nie ma więcej szczebli. Niestety nie wymienię wszystkich czynnie pracujących, ale było nas sporo i każdy starł się żeby było dobrze sprawnie. Pomimo tego prace trwały cały przez cały piątek do ok. 24 00. Następny dzień sobota „na nogach” od rana do ok. 01.30. Kolejny dzień – niedziela turniej O Wawelskiego Smoka – cały dzień przy organizacji, a na koniec demontaż scenografii – zakończenie ok. 24 00. Maraton jakich mało ale, satysfakcja GWARANTOWANA.

Trochę tylko szkoda, że ucierpiała na tym moja (nasza) druga funkcja jako „para taneczna”. W drugim bloku, gdzieś ok. godz. 22 00 po przetańczeniu tanga moja Ania mówi do mnie: „ledwo stoję na nogach, żeby tylko nie wejść do finału, bo umrę” – no i nie weszliśmy.

Chwała zwycięzcom i podziękowania dla wszystkich, którzy przyjechali do Krakowa. Było nam bardzo miło Was gościć. Do zobaczenia na następnych turniejach.

Adam Proficz

 
2013-03-19

Po turnieju w Kwidzynie.

Zimowa aura przywitała nasze seniorskie pary na Mistrzostwach Polski w 10 tańcach. Po turnieju długo odśnieżaliśmy auta, a droga do domu czy też hotelu była biała i śliska. Mam nadzieję, że wszyscy dotarli szczęśliwie do celu podróży.

Turniej rozgrywany był w nowo otwartym obiekcie sportowym. Do dyspozycji szatnie sportowe i duża sala treningowa, na której organizatorzy przygotowali wieszaki z ławeczkami. Można się było swobodnie przebierać, a co niektórzy szlifowali tam swoje układy przed wejściem na parkiet. Ciekawie zapowiadała się rywalizacja w senior I. W turnieju wystartowało 7 par, w tym Mistrzowie Polski w stylu standardowym Państwo Róża i Tomasz Kucharczykowie, oraz Mistrzowie Polski w stylu latynoamerykańskim Agnieszka Majsterek i Maciej Drankowski. W wieczornej gali, która rozpoczęła się od prezentacji par wprowadzonych na parkiet przez orkiestrę dętą, po wysłuchaniu hymnu państwowego, rywalizację zaczęły w stylu standardowym pary senior II. Duży parkiet spokojnie pomieścił 5 finałowych par. Następnie tańczyły w stylu standardowym pary senior I. O ile trudno mi ocenić jak tańczyły starsze pary, bo sam wtedy walczyłem na parkiecie, to patrząc na tańczące pary senior I nie było wątpliwości, że jest to turniej na poziomie mistrzowskim. Po zmianie strojów w takiej samej kolejności zatańczyliśmy tańce latynoamerykańskie.

Dziewięciu sędziów punktujących, w tym 5 zagranicznych oceniło pary. I tak w kategorii senior I zeszłoroczne mistrzostwo obronili Tomasz i Róża Kucharczyk, którzy zostali Mistrzami Polski w 10 tańcach, Maciej Drankowski i Agnieszka Majsterek - zostali I Wicemistrzami Polski w 10 tańcach, Rafał Dobrakowski i Anna Dobrakowska – II Wicemistrzami Polski w 10 tańcach.

W kategorii senior II swoje zeszłoroczne I miejsce zachowali Adam Suszczewski i Elżbieta Król – Mistrzowie Polski w 10 tańcach, I Wicemistrzami Polski w 10 tańcach, poprawiając swoją zeszłoroczna lokatę o jedną pozycję zostali Zbigniew i Anna Danielowie, a Mieczysław i Ewa Cichy zdobyli II Wicemistrzostwo Polski w 10 tańcach, także o jedno miejsce wyżej jak w zeszłym roku.

Dziękujemy organizatorom KTT „Porogress” z Kwidzyna za serdeczne przyjęcie, sponsorom za miłe upominki, a małe niedociągnięcia kulinarne (nie dla wszystkich starczyło dań obiadowych) z pewnością na następnym turnieju będą wyeliminowane.

Po zmianie przepisów regulujących zasady rywalizacji w kategoriach seniorów, myślimy, że w przyszłym roku rozgrywane będą nie tylko finały w senior I i II, ale doczekamy się półfinałów jak na mistrzostwach w stylach. Nie zapominajmy o kategorii senior III – tu prędzej czy później większość obecnie tańczących par będzie mogło kontynuować swoje taneczne pasje. Do zobaczenia na pierwszym w tym roku Turnieju Grand Prix w Krakowie.

Anna i Zbigniew Daniel

 
2013-02-27

Mistrzostwa Polski w Tańcach Latynoamerykańskich za nami.

I znów Sukces. Piszę Sukces z wielkiej litery, bo staje się to synonimem naprawdę dobrej roboty. Mowa tu oczywiście o Stowarzyszeniu Sukces z Kluczborka, które przygotowało tegoroczne Mistrzostwa w Tańcach Latynoamerykańskich.

Poznaliśmy ich na turnieju Grand Prix w listopadzie 2012 roku. Mieliśmy tam przedsmak tego, co działo się na mistrzostwach. Piękne dekoracje, świetna organizacja, ale przede wszystkim ogromna gościnność i życzliwość sprawiły, że spędziliśmy w Opolu niezapomniane chwile.

Olbrzymie brawa dla p. Jarosława Marca i jego niesamowitej ekipy!

A teraz co działo się na parkiecie.
Mamy kolejny rekord frekwencji na mistrzostwach. Mocne półfinały sprawiły, że trzeba było stoczyć zaciekły bój o prawo startu w rundzie finałowej. Jak popatrzymy na wyniki, w kategorii Senior I, zauważymy, że cztery pary otrzymały noty różniące się tylko czterema krzyżykami! Mieliśmy remis na 6. i 7. miejscu i niestety czwarta para musiała odpaść.
Rywalizacja finałowa pokazała, że nikt nie ma monopolu na wygrywanie i tak oto mamy nowego mistrza. Taki właśnie jest sport .

Gratulujemy zwycięstwa pp. Maciejowi Drankowskiemu i Agnieszce Majsterek z Gdańska, ale także dziękujemy dziś I wicemistrzom pp. Tomaszowi i Róży Kucharczyk z Warszawy oraz II wicemistrzom pp. Rafałowi I Annie Dobrakowskim z Mysłowic za piękny pokaz tańca i zaciętą rywalizację.

Doprawdy rozgrywka w 10 tańcach zapowiada się fascynująco!

W kategorii Senior II już takich przetasowań nie było.
Tytuł mistrzowski obronili pp. Andrzej i Urszula Roszak z Poznania, na drugim stopniu podium znaleźli się tym razem pp. Adam Suszczewski i Elżbieta Król z Jeleniej Góry, zajmując miejsce zeszłorocznych I wicemistrzów pp. Zbigniewa i Anny Daniel z Krakowa, którzy w tym roku zajęli miejsce trzecie.

Cieszy też mocny półfinał, każda para miała sporo skreśleń!

Serdeczne podziękowania należą się wszystkim uczestnikom, bo poziom z roku na rok wzrasta i przekłada się na coraz lepsze widowisko. W szczególności gratuluję odwagi debiutantom na mistrzostwach, bo impreza tej rangi gwarantuje "miękkie" nogi i "wiatr" w głowie, ale każdy choć raz musi to przeżyć.

Za nami już dwie odsłony mistrzostw, jeszcze tylko 10 tańców w Kwidzynie, które zostaną rozegrane za dwa tygodnie i będziemy czekać na rok 2014. Ale nie rozstajemy się z tańcem, rusza już za 3 tygodnie Grand Prix - III edycja, inauguracja jak zwykle w Krakowie. A i w kalendarzu przybywa turniejów. Organizacyjnie dotychczasowe turnieje w 2013 roku postawiły poprzeczkę bardzo wysoko. Oby tak pozostało do końca, a my mieć będziemy mnóstwo pozytywnych wrażeń.

Do zobaczenia.

Grzegorz Gargula

 
2013-02-14

Po Mistrzostwach Polski w Zielonej Górze.

Tym razem Mistrzostwa Polski PTT i FTS w tańcach standardowych zawitały do Zielonej Góry.

Po raz pierwszy rozgrywane były po zmianie przepisów. Myślę, że decyzja o otwarciu kategorii seniorów była słuszna. To był naprawdę piękny widok widzieć tyle par na parkiecie, a i poziom ich jest coraz wyższy.
Fokstrot, ten piękny taniec, okazał się też możliwym do nauczenia.

Mistrzostwa odbywały się w przepięknej hali widowisko-sportowej, a starania organizatorów zapewniły nam niezapomniane wrażenia. Widowisko było przednie.
Tu szczególne podziękowania kieruję do p. Dominiki Górskiej-Jabłońskiej i całego klubu Gracja za stworzenie doskonałych warunków, a p. Dominice za piękne prowadzenie i pamiętanie o potrzebach kategorii seniorów.

Kilka słów o rywalizacji.
W kategorii Senior I Mistrzowie z roku 2012 pp. Tomasz i Róża Kucharczyk obronili swoją pozycję Mistrzów, ale dalej już nastąpiły przetasowania.
Na drugim stopniu podium stanęli pp. Maciej Drankowski i Agnieszka Majsterek z Gdańska, debiutując w kategorii i na mistrzostwach, natomiast na podium wrócili, tym razem z medalem brązowym, pp. Emil i Dorota Gajda z Wrocławia.
W kategorii Seniior II Mistrzowie 2012 pp. Robert i Katarzyna Szlendak z Warszawy oraz wicemistrzowie pp. Adam Suszczewski i Elżbieta Król z Jeleniej Góry obronili swoje pozycje, ale na trzecim miejscu witamy parę ze Szczecina pp. Włodzimierza i Monikę Ponto. Warto zauważyć, ze para ta debiutowała w kategorii Start na Pucharze Wieczystego w ubiegłym roku!

Gratulujemy wszystkim medalistom, dziękujemy za start i zaciętą rywalizację wszystkim. Turniejowa karuzela taneczna dopiero się rozkręca.
Już w sobotę Puchar Wieczystego po raz czwarty, a za dwa tygodnie tańce latynoamerykańskie - Mistrzostwa Polski PTT i FTS w Opolu. W kalendarzu przybywają kolejne pozycje. Dla każdego, niezależnie od poziomu, jest propozycja.

Zapraszamy!

Grzegorz Gargula

 
2013-01-21

Nowe nazewnictwo – czas na przejście.

Rok się zakończył i jest to pora, aby zrealizować zapowiadane zmiany.

1. Tancerze i ich usytuowanie. Zgodnie z przepisami i wykazem czynności, ze strony CBD PTT zmiany zostaną dokonane przez administratorów wg klucza: czytaj->

 
2013-01-21

Nowe w 2013 roku!

Prawie rok oswajaliśmy się z projektem zmian nazewnictwa oraz usytuowania Seniorów. W końcu czas zrealizować zapowiedzi i stanąć oko w oko z nową sytuacją.
Przypomnę najważniejsze zmiany.

Usytuowanie Seniorów w przepisach.

Seniorzy zostali wyodrębnieni w przepisach jako odrębna grupa w myśl zasady, że w parze o zaszeregowaniu do kategorii wiekowej liczy się wiek młodszego lub obojga partnerów. W ten sposób jasno pojawiła się (oczywiście dotychczasowo też funkcjonująca, ale niezbyt widoczna) granica 25 lat jako krytyczna do wydzielenia odrębnej grupy. Grupa ta ma swoje nieco inne, bardziej zliberalizowane, ale spójne zasady. Podstawowym założeniem reformy było uproszczenie i zunifikowanie nazewnictwa, przy maksymalnym zachowaniu sprawdzonych form i zasad rywalizacji. Zasady zmian nazewnictwa wyłuszczyłem w artykule w zakładce Przepisy, natomiast tu chcę szerzej opowiedzieć o tym co jeszcze można było uelastycznić i stworzyć nowe propozycje. Sądzę, że warte dostrzeżenia zarówno przez tańczących, jak i organizatorów.

• Propozycja dla debiutantów. Zawsze najtrudniejszy jest pierwszy krok. Nieraz słyszałem głosy, że turnieje w kategorii Start są na za wysokim poziomie. Niektórzy widząc konkurencję nie chcieli się zdecydować lub po pierwszym turnieju zrażeni rezygnowali z dalszych występów. Stąd propozycja – nowy Start, który z założenia ma być przede wszystkim dla debiutantów i osób o niewielkim stażu tanecznym. Stąd zmniejszenie liczby tańców tylko do trzech w stylu, ograniczenia w stroju i repertuarze oraz limit czasowy i jakościowy pobytu w kategorii. Karta tancerza kategorii Start pozostaje, pozwalając na pierwsze występy bez opłat i rejestracji w CBD PTT.

• Znika limit czasowy pobytu w klasie, na korzyść zmian jakościowych - awans w górę, ale też i w szczególnych przypadkach możliwość obniżenia klasy!

• Znika problem turniejów mistrzowskich, wszystkie pary sklasyfikowane mają prawo udziału w mistrzostwach zarówno regionalnych, jak i mistrzostwach Polski PTT i FTS,

• Pojawiają się możliwości wymiany zagranicznej w niskich klasach, ale nad tym jeszcze trzeba trochę popracować, po obu stronach granic. Pierwsze kroki zostały już poczynione.

• I jeszcze jedna opcja, tym razem jednorazowa. Zaproponowaliśmy ze względu na to, że tak czy inaczej ostatnich parę lat to był swoisty test rozwoju ruchu, możliwość korekty klasy tanecznej. Każda para ma w tym momencie prawo do wystąpienia o dostosowanie klasy tanecznej na pierwszym swoim turnieju po zmianach przepisów. Sądzę, że Puchar Wieczystego 16. lutego w Nowym Targu może być dobrą propozycją dla chętnych do wystąpienia o zmianę klasy, w górę lub w dół. Komisja Sędziowska oceni zasadność wniosku, a porównanie tam może być bardzo dobre.

Osobne zagadnienie to Grand Prix Seniorów. I tu musiały pojawić się zmiany, sygnalizowane już zresztą na turniejach.Najważniejsze zmiany to:

• Grand Prix Polski Seniorów rozgrywane będzie w kategoriach wiekowych jako turniej Open, dostępny dla wszystkich par.

• Pojawia się Grand Prix Seniorów D – turniej typu Open, ale zastrzeżony dla par, które w swoim pierwszym starcie cyklu rocznego będą miały co najwyżej klasę D.

• Pojawi się klasyfikacja, zgodna zresztą z Waszymi postulatami, o nazwie ENDURE. Klasyfikacja ta obejmować będzie również turnieje poza cyklem Grand Prix!

Zdaję sobie sprawę, że każda reforma na początku rodzi sporo problemów. Zachęcam więc do lektury przepisów i regulaminu GP Seniorów w zakładce Przepisy. Jak zwykle też jestem do dyspozycji zarówno drogą mailową, jak i telefoniczną.

Ale wierzę też, że tak jak poprzednio, po pierwszym okresie lekkiego zamieszania, koniec końców efekty będą zadowalające i pozwolą na dalszy rozwój ruchu.

Czego nam wszystkim życzę.

Grzegorz Gargula

 

 
2012-12-30

Rok 2012 – jaki był? Rok 2013 – co dalej?

Zbliża się Sylwester, rok 2012 kończy swój bieg. Jaki zapisał się w naszej pamięci?

To trzeci już z kolei rok, w którym działamy od pamiętnego spotkania w Nowym Targu. To był ten kamyczek wtedy, który uruchomił szereg działań i cieszę się, że one nie wypaliły się, a efekty widać było i w 2012 roku.

Kilka migawek w mojej pamięci:

  • Puchar Wieczystego – jak zwykle w doborowej obsadzie i po raz pierwszy pokazowy turniej tańców polskich.
  • Mistrzostwa Polski w licznej obsadzie, zwłaszcza 10 Tańców
  • Kraków i kolejne „wejście Smoka” ;)
  • Kórnik – szkolenie i pokazy Mistrzów Świata w tańcach latynoamerykańskich
  • Kożuchów, tym razem po raz pierwszy Grand Prix
  • Międzyzdroje i integracja na molo
  • Olsztyn – nowe kategorie na WDSF – Senior I Latin i Senior III Standard (dziękuję p. T. Kucharczykowi za przypomnienie :) )
  • Cedzyna i wakacyjny turniej tańca, wspaniała atmosfera
  • Gliwice – szkolenie i pokaz West Coast Swing – czy wiecie, że niektórzy z nas zostali zarażeni tą formą i też osiągnęli później sukces na turnieju WCS?
  • Przeźmierowo – trzecie urodziny Grand Prix i integracyjny turniej tańca
  • Baltic Cup – święto tańca w Elblągu z udziałem seniorów, tak trzymać
  • Kluczbork – nowy punkt na tanecznej mapie ruchu seniorów – myślę, że warto było,
  • Warszawa, tym razem poranny finał Grand Prix i mimo wczesnej pory sądzę, że udany.

A oprócz tego coraz więcej turniejów o zasięgu regionalnym i lokalnym - to znak, że świadomość znaczenia ruchu seniorów rośnie wśród organizatorów.

Krótkie podsumowanie Grand Prix.
Udało się zrealizować wszystkie turnieje, co daje nadzieję, że nie będzie gorzej w 2013 roku. Myślę, że wrażenia pozostały pozytywne, choć pewnie każdy miał swoich faworytów w ocenie organizacji. Wyniki łączne pokazały, że jest to trudny i specyficzny cykl, bo trzeba być i dobrze wypadać. A więc są premiowane i umiejętności, i wytrwałość. Gratulacje dla zwycięzców i słowa uznania dla wszystkich uczestników, bo dzięki Wam możemy przeprowadzać te turnieje.

Pora na podziękowania.
Zarządowi Głównemu PTT za wsparcie ruchu seniorów.
Organizatorom turniejów Grand Prix za podjęcie trudu organizacji oraz starania, aby turnieje wypadły jeszcze lepiej niż w poprzedniej edycji.
Wszystkim organizatorom turniejów, sponsorom i ludziom dobrej woli za organizację, pomoc i przychylność dla seniorów.
Szczególne podziękowania należą się Wam, którzy stawaliście w szranki rywalizacji turniejowej, nie bojąc się wyzwań i zwalczając nieraz słabość i chorobę. Cieszę się, że spotykaliśmy się w tak licznym gronie, że przybywają nowe osoby, choć żal, że nie wszystkim udało się zjawić na turniejach.
I moje osobiste imienne podziękowania dla kilku osób, które czują, że nic samo się nie zrobi i wkładają czas, serce i swoje zaangażowanie, ku wspólnemu dobru: To znani Wam wszystkim: Darek Podgajny, Andrzej Roszak i Leszek Kusiak oraz nowa postać, która dołączyła w tym roku – Grzegorz Choromański.

Zapowiedzi na Rok 2013.
Czeka nas reforma nazewnictwa i w związku z tym na pewno trochę zamieszania, zwłaszcza w pierwszym okresie, choć założenia są znane już prawie od roku. Ale techniczne przeprowadzenie oraz zmiana przyzwyczajeń trochę na pewno potrwa.

W związku ze zmianą nazewnictwa, czeka nas modyfikacja cyklu Grand Prix, pojawi się też nowa kategoria punktacji obejmująca nie tylko turnieje Grand Prix. O reformach szerzej napiszę w kolejnym artykule zaraz po Nowym Roku.

Rok zapowiada się trudny, zwłaszcza finansowo, zarówno dla tancerzy, jak i organizatorów.
Podjęliśmy próbę stworzenia ram organizacyjnych i prawnych dla działań skierowanych na pozyskiwanie środków dla wspierania organizatorów i par (nagrody w Grand Prix). To właśnie domena p. Grzegorza Choromańskiego, który zaoferował pomoc prawną. Jednakże otwarta pozostaje kwestia realnego dotarcia do potencjalnych źródeł i to jest pole do działania dla wszystkich. Nikt nic nam sam nie da, jeżeli tego nie „wychodzimy”. A więc do dzieła, aby móc podziękować kolejnym osobom za wkład w rozwój ruchu seniorów w roku 2013.

Osobne zagadnienie, którym musimy się zająć wychodząc naprzeciw Waszym oczekiwaniom oraz chcąc pokazać nasz ruch za granicami Polski to nawiązanie kontaktów zagranicznych. Podjęliśmy już pierwsze kroki w celu poszerzenia możliwości – reforma nazewnictwa i wprowadzenie klas. Teraz czas na tworzenie czegoś w rodzaju przewodnika po turniejach zagranicznych aby Ci, którzy mają ochotę sprawdzić się na arenie międzynarodowej nie mieli z tym problemów.

A już niedługo pierwsze turnieje, ten rok rozpoczynamy wyjątkowo nie od Pucharu prof. Wieczystego, który odbędzie się 16 lutego, ale 10 lutego już czekają nas pierwsze Mistrzostwa Polski w tańcach standardowych w Zielonej Górze (wbrew wcześniejszym zapowiedziom, zamiana stylów tanecznych wejdzie od roku 2014).
Przypominamy, że w tym roku w MP będą mogły wystartować wszystkie pary sklasyfikowane (czyli po reformie wszystkie tańczące w roku 2012 oraz nowe, które do nas dołączą od stycznia) – nie ma jeszcze żadnych wcześniejszych eliminacji.
Życzymy udanych startów!

I pora na życzenia noworoczne.

Pracowitym – wypracowania sukcesu, utalentowanym – nie marnowania talentu, wizjonerom – realizacji pomysłów, szczodrym – hojności, spragnionym sukcesów – wytrwałości, a wszystkim zdrowia i pomyślności!

Grzegorz Gargula


 
Senior

Do najbliższego turnieju:
Data
Nazwa turnieju - Organizator
Organizator/ Miasto
 


Grand Prix

Do najbliższego turnieju:
Data
Nazwa turnieju - Organizator
Organizator/ Miasto
 
 
 
 
 

 
Hobby

Do najbliższego turnieju:
Data
Nazwa turnieju - Organizator
Organizator/ Miasto
 
 
 
 
 
 

Jest nas ponad 20 milionów

20 milionów ludzi powyżej 35 roku życia. Czas zaznaczyć swoją obecność w ruchu tanecznym, adekwatnie do statystycznego rozkładu. Profesor Wieczysty mawiał - tańczyć może każdy, a może teraz warto dodać i powinien? Bo czas powiedzieć, że lubimy tańczyć, potrafimy tańczyć i nie wstydzimy się tego. Bo jest to sposób na przyjemne i zdrowe uzupełnienie życia. Bo tworzą się możliwości, inicjatywy i przedsięwzięcia wspomagające i uzupełniające ofertę dla wszystkich.

Nie przypadkowo wspomniałem o profesorze Wieczystym. Nocne spotkanie na turnieju imienia profesora było kamyczkiem uruchamiającym ciąg działań. I owocem tego jest właśnie ta strona. Strona poświęcona szeroko rozumianemu ruchowi seniorskiemu i hobby. A najważniejsze, że powstała dzięki uczestnikom tego ruchu. Lecz nie może to być koniec, to raczej dopiero początek, bowiem ta strona będzie żyła dzięki Wam - ludziom, którzy zechcą się podzielić swoimi wrażeniami, udostępnią swoje zbiory w galerii, napiszą opinie, wezmą udział w dyskusjach na forum, przygotują i wdrożą nowe przedsięwzięcia.

Strona to tylko jeden aspekt, ważny ale nie wystarczający. Aby ruch się rozwijał trzeba znaleźć różne formy wspierania jego rozwoju. Już prowadzone są działania na gruncie PTT przygotowujące promocję ruchu seniorskiego i hobby. Została przyjęta na Walnym Zebraniu  strategia rozwoju tego ruchu jako wytyczna do dalszych działań Zarządu Głównego. W ślad za tym idą prace nad modernizacją przepisów i wdrożeniem nowych form rywalizacji. Ale oprócz tego potrzebne są szeroko rozumiane działania promocyjne nastawione na popularyzację tańca hobby i seniorskiego oraz pozyskiwanie środków. To Wy możecie w swoich środowiskach, miejscach pracy dostrzec możliwości do nowych i bardzo czasem niekonwencjonalnych działań. Tak jak ta strona powinny powstać kolejne przedsięwzięcia jako Wasze działanie. Jak będą nas tysiące, to i ruch zyska należną oprawę i znaczenie. Każdy powinien w tym ruchu znaleźć miejsce, niezależnie od prezentowanego poziomu i swojej tanecznej historii. A strona niech będzie pośrednikiem, miejscem zebrań i prezentacji osiągnięć. Zatem ruszamy i... do dzieła.

Grzegorz Gargula
wrzesień 2010